Nowelizacja ustawy o IPN: Według Szydło premier Izraela nie miał zastrzeżeń

Redakcja
08.02.2018 09:22
Beata Szydlo o IPN
fot. PAP

Premier Izraela Benjamin Netanjahu nigdy nie zgłaszał obiekcji ws. noweli o IPN, które wymagałyby jej zmiany w głębszym zakresie — podkreśliła wicepremier Beata Szydło. — Pojawiły się „pewne uwagi”, dlatego przepisy dot. badań naukowych i działalności artystycznej zostały doprecyzowane — dodała.

Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelę ustawy o IPN. Jednocześnie zdecydował, że skieruje ją w trybie następczym do Trybunału Konstytucyjnego, by ten zbadał, czy wolność słowa nie jest przez przepisy noweli w sposób nieuprawniony ograniczona oraz by TK zbadał kwestię tzw. określoności przepisów prawa. Nowela wywołała kontrowersje m.in. w Izraelu, USA i na Ukrainie.

Zagłosuj

Uważasz, że treść ustawy IPN jest odpowiednia?

Liczba głosów:

Bronić dobrego imienia

Wicepremier przekonywała w TVN24, że są to dobre i potrzebne przepisy.

— Trzeba skończyć z kłamstwem, które z wielu środowisk sączyło się przeciwko Polsce. My musimy bronić dobrego imienia Polski, narodu polskiego i to jest nasz obowiązek — podkreśliła.

Szydło była pytana, czy kiedy jeszcze była szefową rządu i spotykała się z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu, zgłaszał on jakieś zarzuty do noweli o IPN.

— Nigdy nie było takich obiekcji, które by spowodowały, iż byłaby konieczność zmiany tej ustawy — w takim głębszym zakresie. Gdyby takie obiekcje się pojawiły, to na pewno byłyby również rozmowy na temat zmiany zapisów — oświadczyła.

Zobacz także

Były pewne uwagi...

Jak dodała, pojawiły się „pewne uwagi”.

— Wówczas zostały doprecyzowane m.in. te przepisy, które określają bardzo jasno, że badania naukowe i działalność artystyczna mogą być prowadzone i nie będą podlegały żadnym restrykcjom — powiedziała wicepremier.

Szydło oceniła też, że TK — do którego prezydent skierował podpisaną nowelę o IPN — musi podjąć decyzję „bardzo precyzyjną” tak, aby „rozwiała wszelkie wątpliwości”.

Nowelizacja ustawy o IPN wprowadza m.in. przepisy, zgodnie z którymi, każdy, kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech.

RadioZET.pl/TVN24/maal