Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Poszedł z kolegami łowić raki. Utonął w zbiorniku po kamieniołomie

16.09.2018 11:59
xxx wiadomosci

Do dramatu doszło w nocy, z soboty na niedzielę. 53-letni mężczyzna utonął w zbiorniku po nieczynnym kamieniołomie, w miejscowości Gruszka (gmina Zagnańsk, powiat kielecki). Jak wynika z ustaleń świętokrzyskiej policji, 53-latek wraz z dwoma znajomymi spotkali się tam na połów raków. Spożywali również alkohol.

Poszedł z kolegami łowić raki. Utonął w zbiorniku po kamieniołomie fot. Marek Bazak/East News

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Według relacji portalu echodnia.pl, policja wciąż próbuje ustalić dokładny przebieg zdarzeń i przyczyny wypadku. Jak wynika z kolei z informacji podanej przez strażaków - którzy wydobyli ciało mężczyzny ze zbiornika - zgłoszenie o utonięciu otrzymali około godziny 4.00 nad ranem.

Jak dotąd wiadomo jest, że wszyscy trzej mężczyźni byli pod wpływem alkoholu.

Strażacy niezwłocznie wyruszyli na akcję poszukiwawczą, która od samego początku nie była prosta. Część trasy prowadzącej do zalewu funkcjonariusze Straży Pożarnej przeszli pieszo, ponieważ jej warunki uniemożliwiały dojazd wozem strażackim. Odnaleźli ciało 53-latka i przy użyciu bosaków, wyciągnęli je z wody na brzeg.

Obudził go plusk wody

- Mężczyzna wraz z dwoma kolegami - mieszkańcem powiatu radomskiego i jednym z powiatu kieleckiego - w nocy z soboty na niedzielę w zbiorniku po nieczynnym kamieniołomie w miejscowości Gruszka łowili raki. Z relacji dwóch mężczyzn wynika, że spożywali także alkohol – mówił w rozmowie z portalem echodnia.pl Artur Majchrzak z biura prasowego świętokrzyskiej policji. Jak poinformował, mężczyźni później zasnęli na skarpie, nad brzegiem zalewu i w pewnym momencie jednego z nich obudził plusk wody.

- Zorientował się, że na brzegu nie ma 53-latka i powiadomił służby ratunkowe - kontynuował Artur Majchrzak.

Na miejscu tragedii w niedzielę rano pojawił się również prokurator.

 

RadioZET/echodnia.pl/JZ

Oceń