Zamknij

W Białymstoku zawisły banery Milczącej Większości. Są skierowane przeciwko LGBT

21.08.2020 15:46
Tęczowa flaga
fot. East News/Karolina Adamska

W Białymstoku pojawiły się banery skierowane przeciwko LGBT. Pojawiły się na nich takie hasła jak: "Dewiacje nie przejdą". Za ich pojawienie się odpowiada grupa "Milcząca Większość".

Białystok. Grupa "Milcząca Większość" odpowiedzialna jest za pojawienie się banerów przeciwko społeczności LGBT+ z takimi hasłami jak: „Dewiacje nie przejdą”, „Wiara leczy frustracje”, „Białystok przeciw zgorszeniom”, czy „Zło dobrem zwyciężaj”.

Białystok. Banery "Milczącej Większości" przeciwko LGBT

W Białymstoku umieszczono bilbordy przeciwko LGBT+. Znajdują się one m.in. przy takich ulicach jak Zielonogórska, Kołłątaja i Kaczorowskiego. Czarne plakaty mają na środku umieszczone białe napisy, a wyrazy typu: zło, rozpusta, frustracja są w kolorach tęczy.

Zobacz także

„Dewiacje nie przejdą”, „Wiara leczy frustracje”, „Miłość nie dopuszcza się bezwstydu” czy „Zło dobrem zwyciężaj”. To tylko niektóre z haseł, które możemy przeczytać na bilbordach w Białymstoku. Na plakatach pojawiły się także cytaty z Biblii, jednym z nich jest: "Biada światu z powodu zgorszeń lub biada temu, co miasto na krwi przelanej buduje, a gród umacnia nieprawością". Za pojawienie się tych bilbordów w Białymstoku odpowiada grupa przedstawiająca się jako "Milcząca Większość".

Mamy dość tęczowej indoktrynacji, braku szacunku wobec naszych świętości oraz agresji wymierzonej w stosunku do osób o poglądach innych tęczowe

- napisali przedstawiciele tego stowarzyszenia.

Do sprawy odniósł się w mediach społecznościowych Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku. Przekazał on, że złoży zawiadomienie do prokuratury.

"Milcząca większość" zabiera głos

"Coraz śmielsze działania zwolenników tęczowego totalitaryzmu nie mogą pozostać bez odpowiedzi. Prowokacyjne billboardy z Białegostoku i antykatolickie szyderstwa z Warszawy wymagają głosu sprzeciwu. Głosu dotychczas niesłyszanego — głosu tych, którzy na co dzień milczą, ale tak jak większość naszego społeczeństwa mają dość ciągłych prowokacji, bluźnierstw, szyderstw z wiary i polskości i nie mają najmniejszej ochoty oglądać w telewizji kolejnych histerii rozwydrzonej bananowej młodzieży" - czytamy na facebookowej stronie tej grupy.

Zobacz także

Członkowie grupy zapowiedzieli, że będą bronić swojej wiary, tradycji, bo tam są "zawarte są prawdziwe wartości, prawdziwe dobro i prawdziwa miłość".

RadioZET.pl