Zamknij

Gdula zarzuca "W pustyni i w puszczy" rasizm. MEiN: kształtuje postawy młodych

04.03.2021 14:02
Maciej Gdula
fot. Zbyszek Kaczmarek/REPORTER

Książka "W pustyni i w puszczy" powinna zniknąć z listy lektur szkolnych, ponieważ jest przesycona rasizmem - uważa Maciej Gdula z Lewicy. Według posła alternatywnym rozwiązaniem byłoby krytyczne omawianie jej dopiero w liceum. Wiceszef MEiN Tomasz Rzymkowski podkreśla, że dzieło noblisty wychowało pokolenia Polaków.

"W pustyni i w puszczy" jest na liście lektur obowiązkowych w szkole podstawowej dla klas 4-6. Maciej Gdula z Lewicy uważa, że dzieło Henryka Sienkiewicza nie powinno znajdować się w kanonie lektur. - Ja tej książki długo nie czytałem, czytałem ją wtedy, kiedy była lekturą, a teraz, kiedy czytała ją moja córka, to jest to jednak taka bardzo szkodliwa lektura - stwierdza poseł Lewicy w rozmowie z PAP. 

Poseł Lewicy chce usunięcia "W pustyni i w puszczy" z kanonu lektur

Według polityka jest to "lektura przesycona rasizmem". - Jest w niej nie tylko rasistowski język, język, który dzisiaj razi np. użycie słowa "Murzyn", ale tam są same rasistowskie klisze dotyczące osób czarnych - podkreśla Gdula.

To jest podane jako coś oczywistego, przezroczystego, naturalnego, dzieciom, które są w momencie kształtowania swoich postaw, tzn. mają te 10-11 lat. Nie wierzę w to, że ta książka jest czytana w podstawówce krytycznie, bo też te dzieci trochę nie mają do tego na razie narzędzi. 

Maciej Gdula (Lewica)

Poseł zwraca uwagę, że w szkołach często uczą się czarnoskóre dzieci, a książka ta wdraża "negatywne" czy "pełne uprzedzeń odruchy" wobec nich. - Tego typu treści przedstawione jako kanon, jako coś, co jest klasyką polskiej literatury, która jest uważana za ważną i wartościową, po prostu nie powinno mieć miejsca, bo takie osoby czują się wykluczone, potraktowane źle, czują się stereotypizowane - mówi Gdula.

Jako przykłady rasizmu w "W pustyni w puszczy" Gdula podaje sposób przedstawienia jednego z bohaterów. - Kali jest przedstawiany jako osoba mająca skłonność do przemocy i która musi być tamowana przez białych, albo jako osoba ograniczona czy osoba leniwa - zauważa.

Zdaniem polityka są dwa rozwiązania. - Warto się zastanowić albo nad usunięciem "W pustyni i w puszczy" z listy lektur szkolnych, albo nad przesunięciem tej książki na jakieś późniejsze lata, żeby mogła być czytana krytycznie - zaznacza Gdula.

Na słowa posła zareagował wiceminister edukacji i nauki Tomasz Rzymkowski. W rozmowie z PAP odniósł się do propozycji posła Lewicy. - Na "W pustyni i w puszczy" wychowały się pokolenia Polaków. Powieść naszego noblisty Henryka Sienkiewicza jest stałym elementem kanonu nie tylko humanistyki, ale również wychowania, kształtowania postaw wśród młodych ludzi - podkreśla. - Pan profesor Gdula próbuje za wszelką cenę zaistnieć i coraz to dalej idące postulaty składa w imię rewolucyjnego zacietrzewienia, aby dotychczasowy świat zamienić w perzynę - ocenia Rzymkowski.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP