Zamknij

W stronę pograniczników poleciały kamienie. Służby oślepiano laserem

PAP
08.12.2021 12:11
Incydent w okolicach Czeremchy
fot. Straż Graniczna/Twitter

Straż Graniczna poinformowała o siłowej próbie przekroczenia granicy polsko-białoruskiej w okolicach Czeremchy. W stronę polskich służb rzucano kamieniami oraz oślepiani ich laserami.

Granica polsko-białoruska, pomimo zniesienia stanu wyjątkowego, pozostaje miejscem różnego rodzaju prowokacji. W nocy z wtorku na środę doszło do próby przekroczenia granicy w okolicach Czeremchy.

Jak podała rzeczniczka Straży Granicznej por. Anna Michalska, grupa 35 osób przy pomocy białoruskich funkcjonariuszy forsowała granicę. Polscy funkcjonariusze byli oślepiani laserami i światłem stroboskopowym, w ich stronę rzucano kamienie i kawałki drewna.

Służby obrzucone kamieniami. Incydent graniczny w okolicach Czeremchy

Jak dodała por. Michalska, "grupie migrantów udało się przejść kilka metrów za linię granicy. Następnie wszystkie osoby zostały zatrzymane i doprowadzone do linii granicy". Do incydentów doszło również na odcinkach granicy w okolicach Kuźnicy i Dubicz Cerkiewnych.

- W Dubiczach Cerkiewnych polski patrol był oślepiany laserem z samochodu służb białoruskich – powiedziała PAP rzecznik Anna Michalska. Z kolei w Kuźnicy polski posterunek został obrzucony kamieniami. Sprawcy nie są znani.

Ostatniej doby zanotowano 51 prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. Funkcjonariusze SG wydali 6 postanowień o opuszczeniu terytorium RP.Od początku roku Straż Graniczna zanotowała około 40 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. W listopadzie było 8,9 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy, w październiku 17,5 tys., wrześniu 7,7 tys., sierpniu 3,5 tys.

30 listopada został zniesiony 90-dniowy stan wyjątkowy, który wprowadzono w pasie 3 kilometrów od granicy z Białorusią. Od grudnia obowiązują nowe obostrzenia w rejonie przygranicznym, które wprowadziła nowelizacja ustawy o granicy państwowej. Tuż przy granicy mogą przebywać tylko funkcjonariusze służb oraz osoby, które otrzymają zgodę SG, w tym dziennikarze.

RadioZET.pl/PAP - Jakub Sadowski

C