Zamknij

WP: Powraca sprawa muzyka Krzysztofa S. Kolejne osoby zarzucają mu molestowanie

17.07.2020 11:11
Krzysztof S.
fot. Mariusz Gaczynski/East News

Już sześć kobiet złożyło zeznania przeciw znanemu muzykowi Krzysztofowi S. - dowiedziała się Wirtualna Polska. Osoby te twierdzą, że przed laty były przez niego molestowane. Prokuratura prowadzi postępowanie w tej sprawie. 84-letni S. nie został jeszcze przesłuchany.

Śledztwo w sprawie Krzysztofa S. toczy się od prawie dwóch lat. To wtedy do prokuratury zgłosiły się dwie kobiety, które twierdziły, że zostały skrzywdzone przez muzyka. Miały mieć wówczas mniej niż 15 lat.

Jak podaje Wirtualna Polska, liczba kobiet, których relacje obciążają S., wzrosła do sześciu. Osoby te złożyły już zeznania. Muzyk miał molestować je i gwałcić, kiedy miały po kilkanaście lat. Poszkodowane nie były wtedy pełnoletnie.

Zobacz także

Sprawa Krzysztofa S. Znany muzyk miał molestować nastoletnie dziewczynki

Wirtualna Polska rozmawiała z kobietą, która śpiewała w chórze, gdy miała zostać skrzywdzona przez S. Skończyła wtedy 14 lat.

To była jeszcze szkoła podstawowa. Śpiewałam w chórze. Krzysztof S. do mnie podszedł. Zapytał, jak się nazywam, gdzie mieszkam. Gdy powiedziałam, że w domu dziecka, odparł, że ma w domu starą koszulę i może mi dać. Zaczął mnie odwiedzać w domu dziecka, zabierał do swojego domu, na wyjazdy. Mam dzisiaj ponad 40 lat, a wydaje mi się, że to było wczoraj

– opowiadała wp.pl jedna z kobiet, którą miał krzywdzić S.

Poszkodowana utrzymuje, że koszmar trwał cztery lata.

Zabierał mnie do domu, robił to w samochodzie, na wyjazdach. Miał małe mieszkanie w pobliżu Sejmu, tam też to robił. Mówiłam mu, że jestem dzieckiem, a on na to: nie jesteś dzieckiem, bo miałaś trudne życie, jesteś bardziej dojrzała niż twoje koleżanki

– relacjonowała.

Jak wyjaśniła Mirosława Chyr, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie, śledztwo jest w toku. "Jest prowadzone w sprawie, znajduje się na zaawansowanym etapie. W roli pokrzywdzonych występuje 6 osób. Krzysztof S. nie został przesłuchany" - oświadczyła.

Portal poprosił o komentarz Krzysztofa S., jednak gdy muzyk usłyszał pytanie, rozłączył się. Jego pełnomocnik także nie skomentował sprawy.

Jako pierwszy o sprawie Krzysztofa S., jazzowego muzyka, współtwórcy telewizyjnego programu "Tęczowy Music Box", poinformował dziennikarz Mariusz Zielke. S. nie przyznaje się do winy. "Wszystkie pojawiające się na mój temat "rewelacje" oparte są na pomówieniach jednej osoby, której personaliów nie ujawnię, nie chcąc jej zaszkodzić. Stanowczo zaprzeczam stawianym mi zarzutom" – brzmi przesłana kilka miesięcy temu do redakcji WP treść oświadczenia Krzysztofa S.

Zobacz także

RadioZET.pl/Wirtualna Polska