Zamknij

Wakacje będą przedłużone przez protest? Wiceszef MEiN odpowiada nauczycielom

06.07.2022 11:47

Związek Nauczycielstwa Polskiego wystąpił do Mateusza Morawieckiego o pilne podjęcie rozmów na temat wzrostu wynagrodzeń dla nauczycieli. - Jeśli porozumienie nie zostanie osiągnięte, to od 1 września nauczyciele rozpoczną spór zbiorowy. Czy w związku z tym rok szkolny się opóźni? W programie "Newsroom" w Wirtualnej Polsce głos ws. podwyżek zabrał wiceszef MEiN Dariusz Piontkowski.

Dariusz Piontkowski i Przemysław Czarnek
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Związek Nauczycielstwa Polskiego w związku z "bardzo trudną sytuacją materialną nauczycieli" wystąpił do premiera Mateusza Morawieckiego o pilne podjęcie rozmów na temat wzrostu wynagrodzeń nauczycieli "o co najmniej 20 proc." Taką informację przekazał w poniedziałek na konferencji prasowej prezes ZNP Sławomir Broniarz.

Jeżeli rozmowy nie przyniosą rezultatu, 1 września związkowcy rozpoczną akcję protestacyjną. Rozważany jest też spór zbiorowy.

Wakacje przedłużone przez protest nauczycieli? Piontkowski o podwyżkach

O tę kwestię pytany był w programie "Newsroom" w Wirtualnej Polsce Dariusz Piontkowski. - Przypomnę, że były próby rozmów ze wszystkimi centralami związkowymi. Proponowaliśmy zmiany i podwyżki wynagrodzenia nawet do 30 proc. Związki zawodowe nie chciały wtedy rozmawiać, stąd w ostatnim czasie wzrost wynagrodzeń był niższy - powiedział wiceszef MEiN.

Jak poinformował, w Sejmie procedowany jest projekt zmiany Karty Nauczyciela, który upraszcza awans zawodowy zwłaszcza tym, którzy zaczynają pracę. - Wprowadza on także wzrost wynagrodzenia dla nowych nauczycieli, które naszym zdaniem jest niesatysfakcjonujące. Proponujemy, aby od 1 września nauczyciel, który rozpoczyna pracę, miał wynagrodzenie średnie wyższe o 20 proc. - oświadczył wiceminister edukacji i nauki.

Zapytany, czy zmiany te są już faktem, odpowiedział: - Zostały zatwierdzone przez Sejm. Ustawa trafi teraz do Senatu i mamy nadzieję, że nikt nie będzie przeciwko.

Piątkowski powiedział także, że w Polsce nie brakuje 20 tys. nauczycieli, jak utrzymuje ZNP, ale 13 tys. na 600 tys. pedagogów. - Ta liczba kilkunastu tysięcy to jest nieco ponad 1,5 proc. zgłoszeń na zapotrzebowania nauczycieli różnych specjalności - powiedział, dodając, że większe zapotrzebowanie na nauczycieli jest w dużych miastach, a w mniejszych to nauczyciel szuka pracy.

loader

RadioZET.pl/Wirtualna Polska