Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Marcin Wojciechowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Dawni opozycjoniści żegnają Adamowicza. "Rozpacz:, "niech zamilkną ci, co odpowiadają za kampanię nienawiści"

14.01.2019 18:10
xxx wiadomosci

Lech Wałęsa, Władysław Frasyniuk i inni bohaterowie opozycji z czasów PRL złożyli hołd zamordowanemu podczas finału WOŚP prezydentowi Gdańska Pawłowi Adamowiczowi.

Adamowicz fot. PAP

Śmierć Adamowicza wstrząsnęła praktycznie wszystkimi - zarówno polskimi, jak i zagranicznymi politykami, a także sportowcami, a przede wszystkim zwykłymi obywatelami. Prezydenta stolicy Pomorza, rządzącego nią od ponad 20 lat, pożegnali także byli działacze opozycji demokratycznej w czasach PRL, związani także z jego rodzinnymi Gdańskiem. 

Wałęsa i Frasyniuk żegnają  na Twitterze, Krzywonos na Facebooku

"Żegnaj Pawle pozostaniesz w naszej pamięci" - napisał na Twitterze b. prezydent i przywódca "S" Lech Wałęsa. 

"Odszedł człowiek Solidarności. Człowiek, który niósł ze sobą wartości Sierpnia 80'. Dialog, otwartość na drugiego człowieka, przyzwoitość. Cześć Jego Pamięci"- tak z kolei wspominał go inny opozycjonista Władysław Frasyniuk. 

"Jeszcze w zeszłą środę rozmawialiśmy na spotkaniu z przedsiębiorcami, a dzisiaj Pawła nie ma! Został zamordowany! Rozpacz dla rodzin, rozpacz dla Gdańszczan i wszystkich dobrych ludzi. Żegnamy wybitnego polityka i człowieka. Żegnamy prezydenta, który spowodował, że Gdańsk jest wielki. Cześć jego pamięci!" - czytamy z kolei a profilu na Facebooku Henryki Krzywonos-Strycharskiej. 

Borusewicz: ci którzy odpowiadają za kampanię nienawiści, niech zamilkną

- Wczoraj miałem nadzieję, że jest szansa, że przeżyje. Jednak te rany były tak rozległe, szczególnie rany serca. W całym kraju, ale szczególnie tutaj dla nas w Gdańsku, jest to trudna chwila. Odszedł człowiek, przed którym było jeszcze całe życie - przyznał wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz.

Jego zdaniem podzielonemu społeczeństwu może się teraz udać osiągnąć porozumienie. - Ale ci, którzy odpowiadają za kampanię nienawiści niech jednak zamilkną i nie robią prowokacyjnych kroków - zaapelował.

Borowczak: zamordowano nam prezydenta

- Zamordowano nam prezydenta, którego wybieraliśmy od wielu, wielu lat. Ja osobiście poznałem go w 1988 r. podczas strajku na Uniwersytecie Gdańskim, od tego czasu mieliśmy taką bardzo dobrą współpracę. Byłem też radnym miasta Gdańska, kiedy Paweł był prezydentem - wspominał w rozmowie z PAP Jerzy Borowczak, poseł PO. 

Podkreślił, że Adamowicz był człowiekiem, który "odwiedzał w Gdańsku dzielnice po kilkanaście razy, spotykał się z ludźmi, był otwarty, widział ten Gdańsk swój piękny". - Tyle dla Gdańska znaczył, tyle lat go ludzie wybierali i dostawał zawsze taką przeważającą ilość głosów - zauważył. 
Jak mówił, atak na Adamowicza w trakcie finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, imprezy, podczas której ludzie się do siebie uśmiechają, dają pieniądze do puszek, są szczęśliwi, "po prostu nie mieści się w głowie i był barbarzyństwem".

Zamach na Pawła Adamowicza

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został zaatakowany podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Podczas imprezy na Targu Węglowym w Gdańsku, w momencie gdy rozpoczęto tradycyjne "światełko do nieba" i rozbłysły fajerwerki, na scenę wtargnął mężczyzna uzbrojony w nóż. Podbiegł do Adamowicza i trzykrotnie go dźgnął - raz w klatkę piersiową i dwukrotnie w brzuch.

Polityk trafił do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. Poddano go trwającej ponad 5 godzin operacji, w czasie której przetoczono mu ok. 20 litrów krwi. Rokowania od początku były niepewne, a jego stan zdrowia ani na chwilę nie zszedł poniżej ciężkiego. Adamowicz zmarł w poniedziałek po południu. 

Agresor, 27-letni Stefan W., jeszcze przez kilkanaście sekund biegał po scenie. W międzyczasie wyrwał jednej z osób mikrofon i zaczął krzyczeć, że siedział w więzieniu 5 lat "za niewinność' i że "torturowała go Platforma Obywatelska". Dopiero później został obezwładniony i następnego dnia doprowadzony do prokuratury. Czynności z jego udziałem cały czas trwają

RadioZET.pl/PAP/Twitter/Facebook/MP

Oceń