Wałęsa o rządzie Jana Olszewskiego. „Wojska rosyjskie byłyby w Polsce do końca świata”

Redakcja
11.02.2019 12:18
Wałęsa o rządzie Jana Olszewskiego. „Wojska rosyjskie byłyby w Polsce do końca świata”
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER/East news

„Gdybym posłuchał zaleceń rządu Olszewskiego to wojska rosyjskie byłyby w Polsce do końca świata i jeden dzień dłużej” – napisał na Facebooku były prezydent i legendarny przywódca „Solidarności” Lech Wałęsa.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Wałęsa zamieścił swój wpis na Facebooku kilka dni po śmierci Jana Olszewskiego. Były premier zmarł 7 lutego bieżącego roku.

„Rodacy. O zmarłym nie należy pisać źle i każdemu należy się szacunek. Dla prawdy historycznej jednak ważna jest uczciwa ocena działań ś.p. Jana Olszewskiego” – napisał we wstępie były prezydent.

Zobacz także

„Gdybym posłuchał zaleceń rządu Olszewskiego to wojska rosyjskie byłyby w Polsce do końca świata i jeden dzień dłużej. Do dzisiaj sprawy by nie załatwiono, tak jak nie załatwiono sprawy wraku. Poszukajcie depeszy, jaką do mnie wtedy wysłano” – dodał.

Dymisja rządu Jana Olszewskiego

Do największych starć pomiędzy Lechem Wałęsą a śp. Janem Olszewskim doszło w 1992 roku. W maju tego samego roku Olszewski, pełniący funkcję premiera, sprzeciwił się idei przekazywania baz opuszczanych przez armię rosyjską stacjonującą na terenach Polski w ręce międzynarodowych spółek polsko-rosyjskich. Olszewskiego i Wałęsę poróżniło również podejście do wielu kwestii związanych z polityką zagraniczną, gospodarczą oraz sprawą lustracji.

Zobacz także

5 czerwca 1992 roku, około północy Lech Wałęsa cofnął swoje poparcie dla rządu Olszewskiego – przesłał do Marszałka Sejmu oficjalne pismo o utracie zaufania do Rady Ministrów.

Po północy odwołano gabinet Olszewskiego. Został on pozbawiony swojego urzędu wskutek uchwalenia wotum nieufności. Wcześniej Lech Wałęsa złożył wniosek o dymisję premiera.

Zobacz także

Głosowanie nad odwołaniem rządu  odbyło się w trybie przyśpieszonym – miało to związek z działaniem ówczesnego ministra spraw wewnętrznych Antoniego Macierewicza dotyczącym lustracyjnej uchwały Sejmu i sporządzeniem tzw. listy Macierewicza – czyli spisu ludzi obecnych w polskim życiu publicznych, którzy mają lub mieli powiązania z PZPR.

RadioZET/FacebookSuper Express/JZ