Wampir z Bytowa wyjdzie na wolność w tym roku. Czemu skrócono wyrok?

Mateusz Albin
15.02.2017 09:34
Areszt Śledczy w Starogardzie Gdańskim
fot. Wikimedia Commons

Leszek Pękalski, morderca znany jako "Wampir z Bytowa" na wolność wyjdzie w grudniu tego roku. Wcześniej mówiło się o zwolnieniu dopiero w 2019 roku. Dlaczego skrócono wyrok?

Wraca sprawa Leszka Pękalskiego, okrzykniętego w latach 90-tych seryjnym mordercą, ostatecznie skazanego za jedno zabójstwo. "Wampir z Bytowa" wyjdzie na wolność wcześniej niż zakładano. Niuans prawny sprawił, że wyrok kończy mu się już w grudniu, a nie - jak zakładano - za dwa lata. Władze aresztu, w którym przebywa chcą, żeby trafił prosto do Gostynina.

Zagłosuj

Czy skazani mordercy powinni wychodzić na wolność?

Liczba głosów:

Władze Aresztu Śledczego w Starogardzie Gdańskim, w którym Pękalski przebywa i leczy się od ćwierć wieku, zauważyły, że orzeczona dla niego kara jest za długa. Dwa lata za gwałt powinny być, według przepisów, połączone z karą 25 lat za zabójstwo. Słupski sąd poinformowali o tym sami więziennicy. Sąd przyznał im rację, jednocześnie władze aresztu w obawie, że mężczyzna po wyjściu na wolność może ponownie zabijać, przygotowały wniosek o umieszczenie Pękalskiego w ośrodku psychiatrycznym w Gostyninie. Jest już w sądzie, rozpatrzony ma być pod koniec marca.

Leszek Pękalski w trakcie śledztwa przyznał się do kilkudziesięciu zabójstw. Potem te słowa odwołał w trakcie głośnego procesu. Udowodniono mu tylko jedną zbrodnię.

Radio ZET/MBA/MaAl