Podpalił kościół i wóz sąsiadów, bo... się wściekł? Potem tłumaczył, że to sen

15.10.2019 10:38
Pożar
fot. Policja Olsztyn

Zarzut podpalenia zabytkowego kościoła ewangelickiego usłyszał od policjantów z Biskupca (woj. warmińsko-mazurskie) 33-letni mężczyzna. Grozi mu osiem lat więzienia – podała PAP.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku 

Policja w Olsztynie postawiła podejrzanemu podpalaczowi poważne zarzuty. W ferworze kłótni z sąsiadami krewki mężczyzna… podłożył ogień pod lokalny kościół i drewniany wóz sąsiadów.

Po awanturze 33-latek wrócił do domu i postanowił dać nauczkę osobom, które publicznie się z niego naśmiewały oraz rozładować swoje negatywne emocje.

olsztyńska policja

Po podłożeniu ognia podpalił też drewniany wóz wewnątrz zabudowań sąsiadów. Po wszystkim wrócił do domu i położył się spać. Chwilę później strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze świątyni.

Zobacz także

Policja i straż podzieliły się obowiązkami. Mundurowi gasili palący się wóz sąsiadów, a strażacy płonący kościół. Ci ostatni wrócili potem do gaszenia wozu. Na szczęście ogień nie rozprzestrzenił się na pobliską stodołę. W kościele ucierpiały jedynie drzwi wejściowe.

33-latek usłyszał zarzuty zniszczenia obiektu należącego do rejestru zabytków oraz drewnianego wozu. Mężczyzna tłumaczył swoje zachowanie wpływem emocji, upiciem, a nawet snem! 

Grozi mu 8 lat więzienia. Policja zastosowała wobec niego dozór policyjny.

 RadioZET.pl/PAP