Pijany pilot rozbił wiatrakowiec. Nie miał uprawnień, grozi mu więzienie

21.06.2019 21:48
Pijany pilot rozbił wiatrakowiec. Nie miał uprawnień, grozi mu więzienie
fot. MICHAL ADAMOWSKI/REPORTER

Pilotowanie bez uprawnień w stanie nietrzeźwości – taki zarzut usłyszał dziś pilot wiatrakowca, który w czwartek rozbił się na prywatnej posesji na Mazurach. Mężczyzna zawadził o dach domu tuż po starcie. Razem z pasażerem spadli na pobliski samochód, nie doznali obrażeń.

Policja sprawdziła trzeźwość pilota tuż po wypadku. Okazało się, że miał on znacznie ponad promil alkoholu we krwi. Jakby tego było mało pilotował maszynę bez uprawnień – te straciły ważność w 2018 roku.

Wiatrakowiec z 58-letnim pilotem i pasażerem na pokładzie rozbił się w czwartek popołudniu na prywatnej posesji w Jeziorowskich, niedaleko Ełku. Pilot i pasażer chcieli uciec z miejsca wypadku. Policję wezwali świadkowie. Mundurowi zatrzymali uciekających z uszkodzonej maszyny. Pasażer był trzeźwy, bo badaniu alkomatem został wypuszczony.

Zobacz także

Ełcka policja nie wyklucza, że pilot usłyszy rozszerzone zarzuty – za narażenie ludzi na bezpośrednie niebezpieczeństwo. Na ten moment grozi mu dwa lata więzienia i grzywna.

Policjanci o zdarzeniu w Jeziorowskich zawiadomili Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych.

Zobacz także

Wiatrakowiec jest lekkim statkiem powietrznym, który przypomina śmigłowiec. Utrzymuje się w powietrzu dzięki wirnikowi, ma też napędzane silnikiem śmigło jak samolot.

RadioZET.pl/PAP