Zamknij

Dwa wypadki nad jeziorami. W jednym zginął 34-latek

15.08.2020 18:07
Jezioro Tałty
fot. Jezioro Tałty (zdjęcie poglądowe)/Ludwik Sienkiewicz/REPORTER

Na jeziorze Tałty zderzyły się w sobotę motorówka i skuter wody. Płynący skuterem 34-latek zmarł – poinformował dyżurny Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Z kolei nad innym mazurskim jeziorem - Dadaj k/Biskupca - doszło do wypadku z udziałem skutera wodnego, którym kierował 13-latek. Ranny chłopiec trafił do szpitala. 

Dyżurny Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego Radosław Wiśniewski poinformował, że do wypadku doszło w sobotę po południu na Tałtach. Dodał, że zmarły miał 34 lata.

Policja będzie ustalać okoliczności wypadku, my, jako ratownicy wodni, możemy powiedzieć, że doszło do zderzenia skutera i motorówki. Jadący na skuterze mężczyzna zmarł

– powiedział w rozmowie z Polską Agencją Prasową Wiśniewski. W sobotę po mazurskich jeziorach żegluje bardzo wiele osób, na jeziorach jest bardzo tłoczno i momentami niebezpiecznie. MOPR apeluje o rozwagę i koncentrację. Niestety, nie był to jedyny wypadek w tym rejonie.

Zobacz także

Jak poinformował bowiem podkom. Rafał Prokopczyk z olsztyńskiej policji, w sobotę po południu nad jeziorze Dadaj koło Biskupca doszło do wypadku z udziałem skutera wodnego, którym kierował 13-letni chłopiec. Ze wstępnych ustaleń wynika, że nastolatek nie zapanował nad maszyną i gwałtownie przyspieszył wskutek czego uderzył o brzeg.

Siła uderzenia i prędkość były na tyle duże, że maszynę wyrzuciło na wysokość kilku metrów w powietrze i uderzyła ona w pobliskie drzewo

– mówił policjant w rozmowie z Polską Agencją Prasową. Ranny 13-latek w stanie ciężkim został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala dziecięcego w Olsztynie.

Zobacz także

Według policji do kierowania tego rodzaju sprzętem motorowodnym potrzebne są specjalistyczne uprawnienia, których poszkodowany nastolatek nie miał. Okoliczności wypadku wyjaśnia olsztyńska policja. Funkcjonariusze prowadzą czynności w kierunku narażenia poszkodowanego na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.

RadioZET.pl/PAP