Przeraziły ją krzyki z bagażnika. 29-latek nie pamiętał, jak tam trafił

Redakcja
07.05.2018 17:00
Bagażnik
fot. Shutterstock

Krzyki i wołanie o pomoc zwróciły uwagę mieszkanki jednej z miejscowości na Warmii i Mazurach, gdy przechodziła obok jednego z samochodów. Okazało się, że... zatrzasnął się tam właściciel auta, który z nieznanych sobie powodów wskoczył tam w stanie upojenia alkoholowego.

Historia wydarzyła się w poniedziałkowy poranek w Gołdapi. Kobieta szła do pracy, ale przechodząc obok jednego z samochodów, usłyszała krzyki, uderzenia i rozpaczliwe wołanie o pomoc. Natychmiast wezwała więc policję.

Zobacz także

Gdy funkcjonariusze przybyli na miejsce, okazało się, że w bagażniku pojazdu tkwi 29-letni mężczyzna. Nie pamiętał, w jakich okolicznościach się tam znalazł, przypomniał sobie jedynie, że w nocy z soboty na niedzielę uczestniczył w libacji alkoholowej. Prawdopodobnie w akcie zamroczenia alkoholowego połączonego z ogromnym zmęczeniem postanowił... przespać się w wozie.

Niestety, nie dość, że zatrzasnął się od środka, to jeszcze nie miał przy sobie telefonu, a więc jedynym sposobem, aby wydostać się z pojazdu, były właśnie krzyki i apele o pomoc, które – jak miał nadzieję – ktoś w końcu usłyszy. Ostatecznie 29-latka udało się wyswobodzić – na miejsce przyjechał jego brat, który posiadał klucze do auta.

Chcesz otrzymywać więcej takich informacji, Śledź na Facebooku Kronikę Kryminalną Radia ZET!

RadioZET.pl/Gazeta.pl/MP