Myśliwi odstrzelili kilkaset ptaków. Śledztwo przeniesione [News Radia ZET]

15.12.2018 10:03
xxx wiadomosci

Policjanci i prokuratorzy z Elbląga przejęli sprawę odstrzału kilkuset ptaków nad Zalewem Wiślanym. Jak ustaliło Radio ZET, dochodzenie przeniesiono z Braniewa, bo to na terenie tego powiatu, dokładnie we wsi Ułowo, doszło do rzezi zwierząt. Polski Związek Łowiecki, który zorganizował grupie myśliwych z Włoch to polowanie, twierdzi że wszystko odbyło się zgodnie z prawem

Zalew fot. Zalew Wiślany/Wikimedia.Commons

Policja pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Elblągu sprawdza czy nie został złamany artykuł 53 prawa łowieckiego. Mówi on o tym, że nie wolno polować na ptaki w pasie brzegu morskiego. Myśliwi twierdzą, że Zalew Wiślany nie jest morzem, dlatego mogli to robić, ale ich wersji przeczy stanowisko Urzędu Morskiego w Gdyni, który zapewnia że zalew należy do morskich wód wewnętrznych.

Prokuratorzy z Elbląga zebrali już większość wymaganych dokumentów, wśród nich jest stanowisko Koła Łowieckiego Mewa, które broni Włochów. Na razie w sprawie jeszcze nikt nie usłyszał zarzutów. - Postępowanie na razie prowadzimy w sprawie, a nie przeciwko komuś. Zajmujemy się tym tematem od 4 grudnia - powiedział Radiu ZET szef Prokuratury Rejonowej w Elblągu Jarosław Żelazek.

Za złamanie artykułu 53 prawa łowieckiego, zabraniającego między innymi polowania na ptactwo łowne na wybrzeżu morskim w pasie 3000 metrów w głąb morza i 5000 metrów w głąb lądu, grozi kara do pięciu lat więzienia.

RadioZET.pl/MBa/MP

Oceń