3-latek chodził po parapecie na 7 piętrze. Ojciec usłyszał zarzuty [NOWE FAKTY]

14.08.2019 16:45
Dziecko na parapecie
fot. Google Maps

Narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Takie zarzuty usłyszał w środę ojciec 3-letnego dziecka, które dzień wcześniej beztrosko spacerowało po krawędzi parapetu… mieszkania na siódmym piętrze wieżowca na warszawskim Mokotowie. Mężczyźnie grozi więzienie.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Policja z warszawskiego Mokotowa poinformowała o postawieniu nieodpowiedzialnemu ojcu dwóch zarzutów. Jego mały synek chodził po parapecie na siódmym piętrze wieżowca. Wystarczył jeden zły krok, a doszłoby do tragedii.

Usłyszał on zarzut narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Przyznał się do wszystkiego i powiedział, że nie wiedział, że do takiego zdarzenia w ogóle doszło

Robert Koniuszy, oficer prasowy policji z Mokotowa w Warszawie

Pierwotnie pisaliśmy też, że mężczyzna zajmował się dzieckiem po spożyciu alkoholu. PAP informuje, że przyznał się do niedyspozycji. Nie zauważył jednak, że dziecko weszło na parapety.

Zobacz także

- Gdy policjanci przyjechali na miejsce, dziecko było już przy ojcu – dodał Koniuszy.

Nieodpowiedzialny ojciec został przewieziony do prokuratury rejonowej Warszawa-Mokotów. Śledczy zawnioskowali o środek zapobiegawczy w formie dozoru policyjnego.

Zobacz także

Do zdarzenia doszło 13 sierpnia o poranku. Na policję zadzwoniła kobieta jadąca komunikacją miejską. Dostrzegła, że na parapecie mieszkania na 7. piętrze jednego z bloków na Mokotowie stoi dziecko. Po kilku minutach na miejscu byli już policjanci, ratownicy medyczni i strażacy. Zbadany alkomatem mężczyzna miał ponad 2 promile alkoholu we krwi. Grozi mu nawet pięć lat więzienia.

RadioZET.pl/PAP