Koszmarne zabójstwo w bloku komunalnym. Były policjant zamordował swojego syna

05.11.2019 17:39
Koszmarne zabójstwo w bloku komunalnym. Były policjant zamordował swojego syna
fot. Lukasz Solski/East News

Makabryczne sceny miały miejsce w nocy z 1 na 2 listopada 2019 roku, na warszawskim Ursynowie. W budynku komunalnym przy ulicy Kłobuckiej doszło do szokującego morderstwa – były policjant oraz jego syn zabili 27-letniego mężczyznę, który był ich synem i przyrodnim bratem. O zbrodni poinformował portal haloursynow.pl.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Do tragedii doszło około 5.00 nad ranem. W domu komunalnym, znajdującym się przy ulicy Kłobuckiej na Ursynowie, zamordowano 27-letniego Sebastiana K. Jak wstępnie ustalili śledczy, został on uduszony. Śledztwo w tej sprawie wszczęła Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ursynów.

Nie przyznali się do winy

Osobami podejrzanymi o popełnienie tej makabrycznej zbrodni są członkowie jego rodziny – według ustaleń ursynowskiego portalu, to ojciec zabitego oraz jego przyrodni brat. Jak nieoficjalnie informuje haloursynow.pl, ojciec zmarłego jest byłym funkcjonariuszem policji.

Zobacz także

To Mirosław K. oraz Kamil K. Obaj usłyszeli zarzut zabójstwa. - Mirosław K. oraz Kamil K. podejrzani są o to, że działając wspólnie i w porozumieniu w nocy 2 listopada 2019 r. w jednym z mieszkań przy ulicy Kłobuckiej pozbawili życia poprzez uduszenie Sebastiana K. - potwierdził w rozmowie z portalem Łukasz Łapczyński z warszawskiej Prokuratury Okręgowej.

Zobacz także

Podejrzani nie przyznali się do winy i nie złożyli wyjaśnień. Sąd przychylił się do wniosku prokuratora o zastosowaniu środka zapobiegawczego w postaci aresztu tymczasowego dla obydwu mężczyzn. Jeżeli postawione im zarzuty potwierdzą się, grozi im od 8 do 25 lat pozbawienia wolności.

Do morderstwa doszło wcześniej?

Prokuratura na razie nie zdradza szczegółów postępowania. Dokładny motyw przestępstwa nie jest jasny. Wiadomo, że mężczyźni tamtej nocy uczestniczyli w libacji, w trakcie której prawdopodobnie doszło pomiędzy nimi do sporu, dotyczącego spraw rodzinnych.

Zobacz także

Według relacji sąsiadów – na które powołuje się haloursynow.pl – policja pojawiła się przy wspomnianym budynku już wcześniej, tzn. w piątek wieczorem około godziny 18.00. Wtedy miała miejsce interwencja, podczas której Mirosław K. miał rozmawiać z policjantami i przekonywać ich, że nie muszą wchodzić do środka, ponieważ – jak twierdził - nie doszło do żadnego niebezpiecznego incydentu. To może oznaczać, że do morderstwa doszło wcześniej – czytamy na haloursynow.pl.

RadioZET.pl/haloursynow.pl