W centrum Warszawy odholowano 26 aut. Właściciele zapłacą 600 zł. Przez obchody smoleńskie

Redakcja
10.04.2017 17:47
Bednarska
fot. Google Street View

W związku z obchodami rocznicy smoleńskiej, w centrum Warszawy odholowano 26 samochodów. Ich właściciele nic nie wiedzieli o tymczasowym zakazie parkowania ani o działaniach ze strony miejskich służb i instytucji. Jeśli chcą odzyskać auta, będą musieli zapłacić 600 zł mandatu.

Cała sytuacja, o której donosi serwis WawaLove.pl, miała miejsce w nocy z niedzieli na poniedziałek o godzinie czwartej. Z ulicy Bednarskiej w centrum miasta wywieziono 26 zaparkowanych tam aut.

Najpierw trzeba zapłacić

- Wydarzył się totalny bandytyzm. Dziś około czwartej nad ranem wywieziono 26 samochodów [...] nie uprzedzając o tym właścicieli i nie wysyłając żadnych powiadomień. Mój sąsiad, lekarz od chorób serca, nie mógł pojechać do pacjentów dziś rano, bo mu zabrano samochód bez uprzedzenia - mówi dziennikarzom Artur Mościcki, jeden z mieszkańców tamtejszej kamienicy.

Najprawdopodobniej miało to związek z uroczystościami upamiętnienia katastrofy smoleńskiej. Głównie obchody odbywają się bowiem na Krakowskim Przedmieściu, do którego prostopadłą ulicą jest właśnie Bednarska.

Zdenerwowani mieszkańcy zaczęli interweniować w straży miejskiej, aby uzyskać informację na temat swoich pojazdów. Okazało się, że za każdy samochód naliczony będzie mandat oraz koszty holowania w łącznej kwocie 600 zł. Dopiero po uiszczeniu tej opłaty będzie można odzyskać wóz.

Dezinformacja

Z relacji mieszkańców wynika, że znaki zakazu parkowania i zatrzymywania się postawiono dopiero w niedzielę.

- Nawet gdyby ten znak został postawiony wcześniej, to człowiek ma prawo wyjechać na kilka dni, więc o takich zmianach należy powiadomić telefonicznie lub w jakikolwiek inny sposób - żali się Mościcki.

Problemem, na który zwracają uwagę poszkodowani, jest również wzajemnie przerzucanie się odpowiedzialnością przez różne miejskie instytucje. Zarówno Zarząd Dróg Miejskich, magistrat, jak i policja umywają ręce, utrzymując, że to nie oni decydowali o losie aut z Bednarskiej.

Wszystko zgodnie z prawem

- Jeśli ktoś postawi samochód w miejscu, gdzie prawo tego zabrania, czyli gdzie stoją tabliczki B 36 („zakaz zatrzymywania się") albo T 24 ("pozostawiony pojazd zostanie usunięty na koszt właściciela") bądź w miejscu przeznaczonym dla osoby niepełnosprawnej to niewymagana jest zgoda kierowcy na odholowanie. Decyzję o zmianie organizacji ruchu i postawieniu znaków podejmuje zarządca, czyli ZDM - tłumaczy w rozmowie z WawaLove rzecznik stołecznej straży miejskiej.

Według informacji, do których dotarł portal, znaki ustawiono na zlecenie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowej, co potwierdza hipotezę o związku tej operacji z obchodami rocznicy smoleńskiej (MKDiN jest ich organizatorem). Dokonała tego wynajęta przez resort firma Graffton Projekt.

Wypełnij PIT-a za darmo i pomóż Fundacji Radia ZET

- Znaki ustawiliśmy we wtorek - wyjaśnia dziennikarzom Maciej Chmielewski z GP. - Według prawa, powinny się one pojawić na 5 dni przez rozpoczęciem się uroczystości, wszystko jest więc zgodne z prawem - dodaje.

Kierowcy zapowiadają, że będą walczyć o jak najszybsze odzyskanie aut i anulowanie mandatów.

RadioZET.pl/WawaLove.pl/MP