Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Zabił kompana, bo nie oddał mu reszty z 10 złotych

10.07.2018 20:39
xxx wiadomosci

Szokująca zbrodnia na warszawskim Wilanowie. 36-latek śmiertelnie pobił swojego 58-letniego kolegę. Powodem jego agresji było podejrzenie, że ofiara zatrzymała dla siebie resztę z 10 złotych po zakupie piwa. Sprawcy zabójstwa grozi nawet dożywocie.

Warszawa. 36-latek zabił 58-latka, który nie oddał reszty z 10 złotych fot. KSP Warszawa

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Funkcjonariusze na terenie jednej z posesji przy ul. Śródziemnomorskiej na warszawskim Wilanowie znaleźli leżącego przy drzewie, prawie nagiego, nieprzytomnego 58-latka. Mężczyzna posiadał liczne rany twarzy, głowy i całego ciała. Poszkodowany trafił w stanie krytycznym na szpitalny oddział intensywnej terapii.

W pobliżu policjanci zatrzymali nietrzeźwego 36-latka. Miał ślady krwi na butach, rękach oraz odzieży. Początkowo zaprzeczał, żeby miał jakikolwiek związek z pobiciem pokrzywdzonego. Później jednak przyznał, że 58-latek oszukał znajomych, ponieważ nie oddał reszty z 10 zł, które dostał na zakup piwa.

– Dzisiaj oszukał kogoś na 10 zł, a jutro może ukraść milion. Chodzi o zasady – tak stołecznym policjantom tłumaczył swoje zachowanie 36-latek.

Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu.

Wstępnie śledczy ustalili, że 36-latek bił i kopał ofiarę po całym ciele, a następnie rzucał w jego głowę płytami chodnikowymi i kamieniami, aż do czasu, gdy ten stracił przytomność.

36-latek usłyszał prokuratorskie zarzuty usiłowania zabójstwa. Na wniosek policjantów i prokuratora mokotowski sąd aresztował go na 3 miesiące.

Z uwagi, że pokrzywdzony mężczyzna zmarł, prokuratura zmieniła zarzut na zabójstwo, za co aresztowanemu mężczyźnie grozi kara 25 lat więzienia albo dożywocie.

RadioZET.pl/Policja/PTD

Oceń