Policja zatrzymała 72-latka. Groził śmiercią Andrzejowi Dudzie
W poniedziałek zatrzymano 72-letniego mieszkańca Warszawy, który groził śmiercią prezydentowi Andrzejowi Dudzie. Mężczyzna po południu zadzwonił do Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
O sprawie poinformowała w mediach społecznościowych Komenda Stołeczna Policji. Mężczyzna miał powiedzieć, że "zginął Adamowicz, a jutro może zginąć Andrzej Duda".
Po otrzymaniu informacji policjanci z Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI szybko ustalili miejsce zamieszkania osoby. Zabezpieczono telefon, z którego wykonano połączenie. Zatrzymany jeszcze dzisiaj trafi do policyjnego aresztu. O wszystkim poinformowano prokuraturę.
Tłumy na wiecu w Gdańsku. Mieszkańcy w ciszy żegnają Pawła AdamowiczaZabójstwo Pawła Adamowicza
Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został zaatakowany podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Podczas imprezy na Targu Węglowym w Gdańsku, w momencie gdy rozpoczęto tradycyjne "światełko do nieba" i rozbłysły fajerwerki, na scenę wtargnął mężczyzna uzbrojony w nóż. Podbiegł do Adamowicza i trzykrotnie go dźgnął - raz w klatkę piersiową i dwukrotnie w brzuch.
Polityk trafił do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. Poddano go trwającej ponad 5 godzin operacji, w czasie której przetoczono mu ok. 20 litrów krwi. Rokowania od początku były niepewne, a jego stan zdrowia ani na chwilę nie zszedł poniżej ciężkiego. Adamowicz zmarł w poniedziałek po południu.
RadioZET.pl/DG
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET