Policja zatrzymała 72-latka. Groził śmiercią Andrzejowi Dudzie

Redakcja
1 min. czytania
14.01.2019 20:01
Obserwuj nas na Google

W poniedziałek zatrzymano 72-letniego mieszkańca Warszawy, który groził śmiercią prezydentowi Andrzejowi Dudzie. Mężczyzna po południu zadzwonił do Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego. 

fot. Flickr.com

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

O sprawie poinformowała w mediach społecznościowych Komenda Stołeczna Policji. Mężczyzna miał powiedzieć, że "zginął Adamowicz, a jutro może zginąć Andrzej Duda".

Po otrzymaniu informacji policjanci z Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI szybko ustalili miejsce zamieszkania osoby. Zabezpieczono telefon, z którego wykonano połączenie. Zatrzymany jeszcze dzisiaj trafi do policyjnego aresztu. O wszystkim poinformowano prokuraturę.

Tłumy na wiecu w Gdańsku. Mieszkańcy w ciszy żegnają Pawła Adamowicza

Zabójstwo Pawła Adamowicza 

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został zaatakowany podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Podczas imprezy na Targu Węglowym w Gdańsku, w momencie gdy rozpoczęto tradycyjne "światełko do nieba" i rozbłysły fajerwerki, na scenę wtargnął mężczyzna uzbrojony w nóż. Podbiegł do Adamowicza i trzykrotnie go dźgnął - raz w klatkę piersiową i dwukrotnie w brzuch.

Polityk trafił do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. Poddano go trwającej ponad 5 godzin operacji, w czasie której przetoczono mu ok. 20 litrów krwi. Rokowania od początku były niepewne, a jego stan zdrowia ani na chwilę nie zszedł poniżej ciężkiego. Adamowicz zmarł w poniedziałek po południu. 

RadioZET.pl/DG 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET