Atak nożownika w szkole. Nieoficjalnie: 15-letni sprawca był pod wpływem narkotyków

11.05.2019 16:34
Warszawa
fot. Piotr Molecki/East News

15-latek, który śmiertelnie dźgnął nożem swojego kolegę w jednej z warszawskich szkół był pod wpływem narkotyków. Tak podaje Onet, powołując się na wstępne badania krwi chłopaka, który przebywa obecnie w policyjnej izbie dziecka. Prokuratura zbada teraz czy w trakcie czynu był poczytalny i zdecyduje o tym, czy będzie sądzony jak dorosły. 

W piątek przed południem w szkole podstawowej z oddziałami gimnazjalnymi w warszawskim Wawrze jeden z uczniów zaatakował drugiego. Raniony nożem chłopiec zmarł. 15-letni sprawca przebywa obecnie w policyjnej izbie dziecka.

Zobacz także

Sąd Okręgowy Warszawa-Praga przekazał prowadzenie sprawy prokuraturze, a to oznacza, że prokuratura będzie podejmowała dalsze czynności w sprawie. - W szczególności najprawdopodobniej zostanie dopuszczony dowód z opinii biegłych psychiatrów na okoliczność poczytalności sprawcy, ale także zostanie zbadany stopień rozwoju sprawcy podejrzanego o ten czyn, a nadto warunki i właściwości osobiste - mówi sędzia Marcin Kołakowski. 

15-latek był pod wpływem amfetaminy

Jak ustalił Onet, powołując się na wstępne badania krwi 15-latka, w momencie dokonywania czynu miał on być pod wpływem środków odurzających, a konkretnie amfetaminy. Dziennikarze portalu potwierdzili to w dwóch niezależnych od siebie źródłach, aczkolwiek policja nie udziela precyzyjnych informacji na ten temat. 

Chcesz otrzymywać więcej takich informacji? Śledź Kronikę Kryminalną Radia ZET na Facebooku

- Mogę tylko potwierdzić, że od 15-latka została pobrana krew do badań toksykologicznych. Na razie czekamy na ich oficjalne wyniki – powiedział w rozmowie z Onetem komisarz Sylwester Marczak z Komendy Stołecznej Policji.

Czy sprawca będzie sądzony jak osoba dorosła?

Na razie nie wiadomo czy sprawca będzie sądzony jako osoba dorosła. Polskie umożliwia zastosowanie takiego rozwiązania w szczególnych przypadkach. 

Zobacz także

Art. 10 par. 2 mówi bowiem, że nieletni, który po ukończeniu 15 lat dopuszcza się czynu zabronionego określonego w artykułach Kodeksu karnego, m.in. zabójstwa, "może odpowiadać na zasadach określonych w tym kodeksie, jeżeli okoliczności sprawy oraz stopień rozwoju sprawcy, jego właściwości i warunki osobiste za tym przemawiają, a w szczególności, jeżeli poprzednio stosowane środki wychowawcze lub poprawcze okazały się bezskuteczne". 

RadioZET.pl/Onet.pl/PAP