Piesza zderzyła się 14-latkiem na hulajnodze. Ale to... ona dostała mandat. „Nie zachowała odpowiedniej ostrożności”

19.04.2019 11:21
Hulajnoga
fot. Beata Zawrzel/Reporter

On prowadził hulajnogę, ona szła pieszo chodnikiem. Zderzyli się i kobieta trafiła do szpitala, ale wcześniej... otrzymała mandat w wysokości 50 zł. Dlaczego policjanci podjęli taką decyzję?

Do zdarzenia, które opisuje stołeczna „Gazeta Wyborcza”, doszło w środowe popołudnie w Warszawie. 49-letnia turystka spacerowała chodnikiem po Krakowskim Przedmieściu, gdy z naprzeciwka nadjechała grupa 14-latków prowadząca popularne w ostatnim czasie elektryczne hulajnogi. Jeden z nich zderzył się z kobietą – oboje się przewrócili, co poskutkowało interwencją pogotowia. Czeszka ostatecznie trafiła do szpitala.

Zobacz także

Zanim to się jednak stało, otrzymała... mandat w wysokości 50 złotych. Tak zdecydowali funkcjonariusze policji, którzy pojawili się na miejscu i przeanalizowali zapis obrazu z monitoringu. Ich zdaniem to właśnie 49-latka winna jest wykroczenia i powinna za to odpowiedzieć.

Policja tłumaczy przepisy i kwestię hulajnóg 

Skąd taka interpretacja przepisów? Jak tłumaczy w rozmowie z „GW” kom. Jarosław Florczak z Komendy Stołecznej Policji, kobieta nie zachowała odpowiedniej ostrożności, ponieważ przez pewien czas stała na chodniku w jednym miejscu.

– Następnie zmieniła swoją pozycję w momencie, kiedy była omijana przez nastolatka poruszającego się na hulajnodze. Osoby te były wówczas tak blisko siebie, że nastolatek nie zdążył wykonać żadnego manewru, który mógłby pozwolić mu na ominięcie kobiety – dodał. Czeszkę ukarano na podstawie art.86 Kodeksu wykroczeń, ale decyzja ta wzbudziła spore kontrowersje. Chociażby Zarząd Dróg Miejskich apeluje, aby uregulować przepisy dot. poruszania się elektrycznymi hulajnogami. 

Zobacz także

„Wyborcza” zapytała o to Wydział Ruchu Drogowego KSP, który odpowiedział, że w myśl przepisów osoba prowadząca hulajnogę to osoba... piesza. I jakkolwiek absurdalnie to brzmi, gdyby na poziomie prawnym opisać incydent z Krakowskiego Przedmieścia, wyszłoby, że zderzyło się tam dwoje pieszych. 

RadioZET.pl/warszawa.wyborcza.pl