"Senatorze, powiedz weto". Protest w obronie sądownictwa

Redakcja
24.07.2018 20:22
Warszawa. Demonstracja przeciwników zmian w sądach przed Senatem
fot. PAP/Radek Pietruszka

Przed Senatem zebrali się przeciwnicy zmian w sądownictwie. Ich demonstracja zbiegła się z dyskusją senatorów nad uchwaleniem nowelizacji ustawy o sądach, która między innymi wprowadza zmiany w procedurze wyboru składu Sądu Najwyższego.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Do protestujących dołączyli m.in. wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz, posłanka PO Joanna Mucha, a także europoseł Jarosław Wałęsa i były premier Leszek Balcerowicz.

Manifestację zorganizowano w parku Rydza-Śmigłego koło parlamentu, skąd obradujący w sali plenarnej senatorowie mogli słyszeć okrzyki tłumu. Protestujący odczytali, jak to nazwali, "listę hańby" - nazwiska senatorów PiS. Po każdym skandowali: "Senatorze (senatorko) jeszcze możesz". Rozpostarli też wielką biało-czerwoną flagę.

Zobacz także

Przy bębnach skandowali: "Nie ma wakacji od demokracji", "Jutro tutaj będzie pusto, a ty musisz spojrzeć w lustro", "My nie chcemy dyktatury, a wy co, a wy co?", "Senatorze, powiedz weto, a nie będziesz marionetą".

Poseł Michał Szczerba (PO) mówił do zgromadzonych, że policjanci ochraniający protest nie mają plakietek z nazwiskami i zaznaczył, że "każda interwencja policji może być rejestrowana, może być upubliczniana. To są funkcjonariusze publiczni na służbie. My im za to płacimy".

Przed godz. 18 do uczestników wiecu wyszedł kandydat PO i Nowoczesnej na prezydenta Warszawy Rafał Trzaskowski. Przekonywał, że przygotowana przez PiS reforma wymiaru sprawiedliwości "pozbawi nas kolejnej niezależnej instytucji", jaką są sądy, zwłaszcza Sąd Najwyższy.

- Musimy o tym rozmawiać ze wszystkimi - z naszymi przyjaciółmi i rodzinami, co oznacza brak niezależnych sądów. To jest początek końca demokracji. Jeżeli nie będzie niezależnych sądów, to PiS-owcy zapewnią sobie glejt, który będzie zapewniał bezkarność. Nie możemy na to pozwolić - mówił Trzaskowski.

Zobacz także

Będą kolejne protesty

We wtorek pierwszym punktem obrad Senatu była nowelizacja ustaw o Sądzie Najwyższym, ustroju sądów, Krajowej Radzie Sądownictwa i o prokuraturze.

Przewiduje ona m.in., że Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN będzie wybierało i przedstawiało prezydentowi kandydatów na pierwszego prezesa SN niezwłocznie po obsadzeniu 2/3 liczby stanowisk sędziów SN, a nie - tak jak obecnie głosi przepis - dopiero, gdy obsadzone są niemal wszystkie stanowiska.

W końcu czerwca w Monitorze Polskim opublikowane zostało obwieszczenie prezydenta Andrzeja Dudy o wolnych stanowiskach sędziego w SN. Zgodnie z obwieszczeniem, do objęcia są łącznie 44 wakaty sędziowskie.

Zgodnie z ustawą o SN, każda osoba, która spełnia warunki do objęcia stanowiska sędziego SN, może zgłosić swoją kandydaturę KRS w terminie miesiąca od dnia obwieszczenia.

Za pierwszą prezes SN nadal uważa się prof. Małgorzata Gersdorf, która powołuje się na konstytucyjność swojej kadencji trwającej do 30 kwietnia 2020 roku. Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym, powinna ona przejść w stan spoczynku 4 lipca, ponieważ ukończyła 65. rok życia i nie złożyła do prezydenta prośby o dalsze orzekanie.

W środę i czwartek zapowiedziane są protesty przed Pałacem Prezydenckim, ponieważ w momencie uchwalenia spornej ustawy przez Senat trafi ona na biurko głowy państwa.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/PTD