Fala kulminacyjna w Warszawie. Służby: „Nie ma zagrożenia”

28.05.2019 10:09

Fala kulminacyjna dotrze do Warszawy dziś po południu. Rejon stołecznych bulwarów został już zabezpieczony decyzją prezydenta miasta. Służby postawione są w stan gotowości, ale zapowiadają, że Wisła nie powinna przekroczyć poziomu ostrzegawczego.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Warszawa szykuje się na nadejście tzw. fali kulminacyjnej. Lustro wody sięgało z rana w Wiśle ponad 530 centymetrów. Z racji nadejścia fali i opadów deszczu służby wieszczą, że poziom rzeki podniesie się dziś znacznie.

Fala kulminacyjna dotrze we wtorek pomiędzy godz. 12 a 18 w rejon Bulwarów Wiślanych w Warszawie. Nie powinna przekroczyć stanu ostrzegawczego, czyli 600 cm.

rzecznik komendanta wojewódzkiego PSP Karol Kierzkowski

Straż pożarna uspokaja warszawiaków przed obawami. Deklaruje też najwyższą gotowość w przypadku szybszego, niż zakładano wzrostu poziomu wody.

– Nie ma tu żadnych sygnałów alarmowych, niepokojących, że coś złego się dzieje. Jeśli tylko taki sygnał otrzymamy, to oczywiście uruchamiamy swój potencjał, swój sprzęt, będziemy działać, ale raczej do tego nie dojdzie – powiedział.

Fala „spłaszczyła się”, płynąc przez Lubelszczyznę. Zdaniem rzecznika Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej poza „podlaniem bulwarów” w stolicy nie odczujemy większego zagrożenia.

Troszkę te bulwary podleje, to jest jasne. One też są na to przygotowane, natomiast nie ma żadnego zagrożenia powodziowego.

Sergiusz Kieruzel, rzecznik prasowy KZGW

Czujni w sprawie fali kulminacyjnej są też w urzędzie miasta. Rzecznik Urzędu M. St. Warszawy Kamil Dąbrowa podkreślił, że sytuacja na Wiśle jest cały czas monitorowana przez ratusz.

Poziom Wisły osiągnął już stan alarmowy na przedwarszawskim odcinku rzeki. W powiatach lipskim, garwolińskim, kozienickim, piaseczyńskim, otwockim rzeka przekroczyła już stan alarmowy. W miejscowości Gusin mieszkańcy obawiają się rozlania rzeki na pobliskie sady. Na razie nie ma jednak informacji o przerwaniu wałów i podtopieniach. Fala kulminacyjna będzie przesuwała się w stronę Płocka.

RadioZET.pl/PAP/Twitter