"Próbował dotykać po udzie". Kierowca Ubera molestował pasażerkę?

Redakcja
23.10.2018 19:49
Warszawa. Kobieta oskarża kierowcę Ubera o molestowanie
fot. KYDPL KYODO/Associated Press/East News

Policja oraz firma Uber bada sprawę kierowcy, który miał próbować molestować seksualnie jedną z pasażerek. Kobieta opisała na Facebooku jak podczas kursu mężczyzna zjechał z trasy i przesiadł się na tylne siedzenie. "Usiadł blisko, złapał za dłoń, próbował dotykać po udzie" - relacjonowała.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Pani Liwia rozpoczęła swoją opowieść od ostrzeżenia: "Ku przestrodze dla innych dziewczyn, będących potencjalnymi przyszłymi klientkami Ubera".

Kobieta opisała na Facebooku, jak w sobotę 20 października około godz. 5 rano wracała z Warszawy z kierowcą Ubera. "Po całej gamie komplementów pod moim adresem zjechał z planowanej trasy, wyłączył silnik i przesiadł się do tyłu gdzie siedziałam, zatrzaskując zamki" - napisała pani Liwia.

Zobacz także

Relacjonowała, że mężczyzna "usiadł blisko, złapał za jej dłoń, próbował dotykać po udzie". "Po zakomunikowaniu mu, że jeśli nie przestanie i mnie nie odwiezie to zadzwonię na policję" przestał, wrócił za kierownicę kontynuując jazdę" - wskazała.

Po chwili jednak kierowca Ubera wciąż pasażerce "zadawał pytanie namawiające do czynności seksualnych".

"Wielokrotnie zatrzymywał samochód, namawiając mnie do kontaktu. Kiedy wreszcie byliśmy pod moim domem nie zatrzymał się, zaczął znów skręcać w boczne uliczki non stop błagając, żebym zgodziła się na jego ekhm, "propozycję". Dopiero po chwili łaskawie wrócił na moją ulicę, gdzie po błaganiu go, żeby otworzył zamek i mnie wypuścił, faktycznie mogłam wysiąść" - napisała pani Liwia.

"Nie wspomnę już o naliczeniu dodatkowych kosztów, przejazd wyszedł bardzo drogo" - podsumowała kobieta.

Zobacz także

Pani Liwia podkreśliła, że opisała sprawę aby ostrzec inne kobiety przed zbyt nachalnym kierowca. Dodała, że firma Uber jest ze nią w kontakcie telefonicznym i zajmuje się ta sprawą. 

- Kwestie bezpieczeństwa pasażerów i kierowców są dla nas absolutnym priorytetem. Jesteśmy gotowi do współpracy z policją w celu jak najszybszego wyjaśnienia sprawy - podkreśliła Ilona Grzywińska z biura prasowego Ubera w rozmowie z portalem Gazeta.pl. 

Śledztwo w sprawie domniemanego molestowania prowadzą również policjanci z komendy w Piasecznie.

RadioZET.pl/Gazeta.pl/PTD