Wizyty domowe i biura czynne do 20? Jaki ma pomysł na urzędy

Redakcja
23.05.2018 12:00
Jaki
fot. Wojciech Stróżyk/East News

Urzędnicy przyjeżdżający do domów osób starszych i niepełnosprawnych, urzędy czynne nawet do 20 i wprowadzenie stanowiska asystenta klienta – to trzy postulaty Patryka Jakiego na usprawnienie funkcjonowania miejskich urzędów.

Zagłosuj

Czy Patryk Jaki byłby dobrym prezydentem Warszawy?

Liczba głosów:

Choć kampania wyborcza przed listopadowymi wyborami samorządowymi formalnie jeszcze się nie rozpoczęła, kandydaci i tak co jakiś czas zdradzają elementy swojego programu, którym będą chcieli zachęcić obywateli do oddania na nich głosu.

„Urząd będzie funkcjonował inaczej”

Tym razem poznaliśmy kolejne pomysły Patryka Jakiego. Kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy wypowiedział się na temat funkcjonowania urzędów, zaznaczając, iż chce, by były one bardziej przyjazne dla obywatela.

Zobacz także

— Chciałbym zaproponować zmianę filozofii w myśleniu o pracy urzędników, Urzędu Miasta. Chciałbym powiedzieć, że jestem przekonany, że Urząd Miasta inaczej, lepiej niż do tej pory, odwrócony przodem do obywatela, a nie tyłem. Dlatego chciałbym zadeklarować bardzo konkretnie, że jeżeli zostanę prezydentem Warszawy, to urząd miasta będzie funkcjonował inaczej — mówi polityk cytowany przez wprost.pl.

Trzy istotne zmiany

Co więc proponuje Jaki? Trzy ważne zmiany. Po pierwsze — rozszerzenie zakresu domowych wizyt urzędników w domach osób starszych i niepełnosprawnych. Po drugie — wydłużenie czasu pracy urzędów. W tym momencie czynne są one z reguły do 16, ew. do godz. 18. Członek Solidarnej Polski chciałby wprowadzić zasadę dwóch dni w tygodniu, w których urzędy otwarte byłyby nawet do godz. 20.

Zobacz także

Trzeci pomysł wiąże się z wprowadzeniem do urzędów i instytucji stanowiska asystenta klienta. — Dzisiaj jest często tak, że warszawiak, jeżeli przychodzi do urzędu, to często nie wie, do którego miejsca ma się udać, nie wie, gdzie może załatwić swoją sprawę, pobrać formularz, dlatego chcemy wprowadzić na każdą salę takiego asystenta, który będzie miał za zadanie sam podejść do mieszkańca stolicy i powiedzieć: tu pan może załatwić to, tutaj to, tutaj tyle, tu pomogę załatwić sprawę — precyzuje Jaki.

RadioZET.pl/wprost.pl/MP