Kilkanaście dziewcząt zasłabło w szkole w stolicy. Czy to był efekt paniki?

Redakcja
28.11.2018 17:40
Warszawa. Tajemnicze zasłabnięcia dziewcząt w szkole. Powodem podłoże emocjonalne?
fot. Dziewul/Shutterstock (ilustracyjne)

Tajemnicze zasłabnięcia uczniów w Zespole Szkół nr 21 na warszawskiej Pradze-Południe. W środę 13 dziewcząt zasłabło podczas zajęć, a 8 z nich trafiło do szpitala. Ewakuowano cały budynek, a strażacy na miejscu nie stwierdzili obecności żadnej szkodliwe substancji. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

Jak podał portal TVNWarszawa.pl, niecodzienne zdarzenia miało miejsce w technikum na Saskiej Kępie przy ul. Saskiej 78.

- Zaczęło się rano od zdenerwowanej uczennicy, która już dojeżdżając do szkoły źle się poczuła. Potem zasłabły następne. Ich stan był na tyle niepokojący, że dyrektor Zespołu Szkół 21 Marek Kupiecki wezwał pogotowie. Fala zasłabnięć objęła w sumie 13 uczennic, a cała sytuacja mocno zdenerwowała też jedną z pracownic sekretariatu, która jednak szybko doszła do siebie - poinformował Andrzej Opala, rzecznik dzielnica Praga-Południe, cytowany przez portal.

Zobacz także

Do szpitala trafiło 8 dziewczyn.

- W placówce przy Grenadierów obserwowane są uczennice pełnoletnie. Niepełnoletnie pojechały wraz z jedną z nauczycielek do szpitala na Niekłańską. O godz. 14 wciąż jeszcze tam przebywały. Prawdopodobnie zostaną na obserwacji do jutra - dodał Opala.

Ewakuacją objęto w sumie ponad 400 osób. Wezwani na miejsce strażacy dokonali pomiarów pod kątem wysokiego stężenia gazu lub substancji chemicznych. Jednak funkcjonariusze nie wykryli niczego niepokojącego. 

Zobacz także

Co mogło być powodem tak dużej liczby zasłabnięć wśród uczennic? Rzecznik dzielnicy Praga-Południe wskazuje na podłoże emocjonalne.

- W krótkim odstępie czasu, w poniedziałek i we wtorek, Zespół Szkół nr 21 dotknęły dwie tragedie. Najpierw dotarła do szkoły smutna informacja o śmierci popularnej nauczycielki, a we wtorek, 27 listopada, na pasach w Tarczynie samochód zabił 16-letniego ucznia tej placówki, bardzo lubianego przez rówieśników. Obie te informacje mogły wywołać wstrząs emocjonalny dziewcząt – wskazał Andrzej Opala.

Zobacz także

RadioZET.pl/TVNWarszawa.pl/PTD