Taksówkarz zażądał 660 złotych za kurs od turystów z Cypru. W aucie były dzieci

Michał Strzałkowski
01.03.2018 21:55
Taksówkarz zażądał 660 złotych za kurs od turystów z Cypru. W aucie były dzieci
fot. Facebook

Oburzająca historia z Warszawy. W rolach głównych chciwy taksówkarz i grupa turystów z Cypru, która wsiadła do taksówki na Starówce i poprosiła o kurs na Okęcie. Na miejscu Polak zażądał od nich 660 złotych.

Zagłosuj

Czym wolisz się przemieszczać?

Liczba głosów:

Gdy Cypryjczycy powiedzieli, że nawet nie mają przy sobie tak dużej kwoty i nie spodziewali się, że za 12 kilometrów rachunek może być tak wysoki, bezczelny taksówkarz zablokował drzwi. Sprawa jest tym bardziej oburzająca, gdyż pasażerami nie byli tylko młodzi ludzie, lecz rodzina z dziećmi.

Taksówkarz zażądał 660 złotych

Agresywny taksówkarz zaczął krzyczeć, że nie wypuści ich, dopóki nie otrzyma 660 złotych. Przerażone dzieci chciały jak najszybciej wyjść z pojazdu. — Córka znajomych dostała ataku paniki, dwójka innych dzieci zaczęła płakać — pisze znajoma Cypryjczyków w poście na Facebooku.

Rozlicz PIT i pomóż dzieciom z Fundacji Radia ZET. Ściągnij darmowy program.

W końcu Cypryjczycy zaproponowali, że zapłacą w euro i — jak czytamy — taksówkarz łaskawie zgodził się na to. — Właśnie tacy ludzie wyrabiają nam negatywną opinię wśród odwiedzających Polskę turystów — pisze zażenowana kobieta.

Zobacz także

Dzieci zaczęły płakać

To nie pierwszy raz, gdy taksówkarz próbuje oszukać zdezorientowanego obcokrajowca. W grudniu ubiegłego roku głośno było o Ukraince, która za ośmiokilometrowy kurs musiała zapłacić aż 560 złotych. Tam pomogła interwencja policji.

Oto historia Ukrainki i chciwego taksówkarza:

Zobacz także

RadioZET.pl/Gazeta.pl/Onet.pl/strz