Ukrainiec złapany za jazdę bez biletu. „Ty złodzieju”, „okradasz Polskę”

31.10.2019 08:32
Ukrainiec zaatakowany w tramwaju w Warszawie
fot. Tramwaj w Warszawie/Wikimedia.Commons

Obywatel Ukrainy został przyłapany w tramwaju na jeździe bez biletu. Według relacji świadków miał być jednak przy tym obrażany przez agresywnego kontrolera. Sprawą zajęły się już policja oraz ZTM.

Do zdarzenia, które opisuje stołeczna „Gazeta Wyborcza”, doszło w poniedziałek przed południem w tramwaju linii 9 na moście Poniatowskiego. Na znajdującym się tam przystanku do pojazdu wsiadł kontroler biletów. Gdy tylko przyłapał jednego z pasażerów, jak się okazało obywatela Ukrainy, zaczął się wobec niego zachowywać agresywnie i rzucać pod jego adresem ksenofobiczne uwagi. 

Kontroler zaatakował Ukraińca w tramwaju

– Zaraz przy drzwiach złapał ok. 30-letniego Ukraińca bez biletu i od razu zaczął się na niego wydzierać. Ryknął mu do ucha z pseudorosyjskim akcentem: „Dawaj paszport!”. Krzyczał, że to złodziej, a Ukraińcy okradają Polskę. Straszył, że na granicy go nie przepuszczą. Gapowicz nikogo nie atakował, nie protestował, nie prowokował. Spuścił głowę, jak prawie każdy, kogo złapią za jazdę na gapę – relacjonuje w rozmowie z „GW” jedna z pasażerek, która również przebywała wówczas w tramwaju.

Zobacz także

Jak podkreśla, „kontroler był tak nabuzowany, że bałam się, że mi przyłoży. Sprawiał wrażenie, jakby był na środkach psychoaktywnych albo po narkotykach”. Dodaje, że inni pasażerowie zwracali kontrolerowi uwagę na jego zachowanie, ale sprowokowało to mężczyznę do jeszcze większej agresji. Jednej z kobiet miał odkrzyknąć, że „robi to dla niej, żeby chronić Polskę przed złodziejami z Ukrainy”. 

Zobacz także

Kontroler ostatecznie wysiadł dwa przystanki dalej. Rozmówczyni „Wyborczej” chciała zrobić zdjęcie jego twarzy bądź identyfikatora, ale niestety się nie udało. Pocieszyła natomiast zaatakowanego Ukraińca, który był wyraźnie roztrzęsiony całą sytuacją. Kobieta w domu przesłała również na aplikację 19115 zgłoszenie opisujące szczegółowo przebieg zajścia, ale odpowiedzi nie uzyskała. 

Jest komentarz ZTM

Magdalena Potocka z Zarządu Transportu Miejskiego potwierdza w rozmowie z „Wyborczą”, że takie zgłoszenie dotarło. „Teraz ustalamy, który z kontrolerów pełnił w poniedziałek dyżur na tej linii. Poprosimy go o wyjaśnienia i zabezpieczymy monitoring. Osoba, która przesłała skargę, otrzyma oficjalną odpowiedź” – mówi. 

Zobacz także

Przypomina też, że kontroler musi mieć w widocznym miejscu zawieszoną plakietkę ze zdjęciem oraz numerem identyfikacyjnym. I że ma obowiązek podać ten numer, jeśli zapyta go o to pasażer. Kategorycznie nie wolno mu natomiast pasażerów obrażać ani odnosić się do nich z agresją. 

OMZRiK zawiadamia policję

Sprawą zainteresował się także Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. „Niestety, takich zgłoszeń przybywa. Ostatnio w Poznaniu i we Wrocławiu złapano sprawców. Na ogół są to kary ograniczenia wolności z koniecznością wykonywania nieodpłatnie prac społecznych” – ocenia w rozmowie z „GW” prezes Ośrodka Konrad Dulkowski. 

Dulkowski przyznaje jednak, że poszkodowani w ten sposób cudzoziemcy bardzo rzadko zgłaszają tego typu sytuacje. „Nie chcą dodatkowych kłopotów, nie wierzą, że interwencja coś zmieni, i są przyzwyczajeni, że tak już u nas jest” – mówi, dodając, że OMZRiK zgłosił już sprawę na policję, która prowadzić będzie postępowanie w kierunku znieważenia na tle narodowościowym. 

RadioZET.pl/warszawa.wyborcza.pl