W karetce zginął noworodek. Kierowcy usłyszeli zarzuty

Redakcja
11.07.2018 11:55
Pogotowie ratunkowe
fot. PAP

Osiem lat więzienia grozi kierowcy karetki oraz samochodu osobowego, którzy uczestniczyli w ubiegłorocznym wypadku, w którym zginął noworodek.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Do tragicznego wypadku doszło w nocy z 9 na 10 września 2017 roku. Jadąca na sygnale karetka pogotowia zderzyła się z taksówką na rogu ulic Solidarności i Jagiellońskiej na warszawskiej Pradze-Północ. Siła uderzenia była tak duża, że pojazd przewrócił się na bok.

Czworo sanitariuszy oraz dziecko trafili do szpitala, ale niestety niemowlaka nie udało się uratować. Według wstępnych ustaleń ani kierowca ambulansu, ani taksówkarz nie byli w momencie zdarzenia pod wpływem alkoholu czy środków odurzających.

W karetce zginął noworodek

Śledztwo w sprawie wypadku trwało prawie rok. Zdaniem śledczych zarówno kierowca karetki, jak i samochodu są winni tragicznego wypadku.

Zobacz także

– Kierowca samochodu osobowego marki Peugeot usłyszał zarzut nieumyślnego naruszenia przepisów o ruchu drogowym, polegającym na niezachowaniu ostrożności w pobliżu skrzyżowania, co spowodowało nieumyślne spowodowanie wypadku – cytuje Marcina Sadusia, rzecznika Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, tvnwarszawa.pl.

RadioZET.pl/tvnwarszawa/DG