Miasto zapłaci grzywny za Gronkiewicz-Waltz? Wyrok sądu może mieć poważne konsekwencje

Redakcja
11.04.2018 13:18
HGW
fot. East News

Komisja weryfikacyjna może wydać ponowne decyzje o grzywnach za niestawiennictwo Hanny Gronkiewicz Waltz, tym razem jednak wystawione na miasto — dowiedziało się Radio ZET. To konsekwencja wczorajszego wyroku NSA, który stwierdził, że grzywien nie może płacić osobiście Hanna Gronkiewicz-Waltz, a ma to robić ratusz.

Czy to oznacza, że komisja odda prezydent stolicy 9 tysięcy złotych kar za niestawiennictwo zgodnie z wczorajszym wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego? Okazuje się, że tak, ponieważ nie ma wyjścia — choć stanie się tak dopiero po tym, jak otrzyma pisemne uzasadnienie wyroku NSA.

Zobacz także

Dla komisji jednak ważniejsze jest to, że sąd potwierdził, iż stawiennictwo przed komisją jest obowiązkowe. Problem polegał tylko na tym, że źle adresowano swoje grzywny — to nie osoba Hanny Gronkiewicz-Waltz, a miasto powinno być nimi obciążone.

Konsekwencje tego wyroku mogą być jednak poważne. Po pierwsze komisja rozważy, czy nie wystawić wszystkich grzywien jeszcze raz — tym razem na miasto. Po drugie, w takim przypadku może wchodzić w grę konieczność zawiadomienia prokuratury o niedopełnieniu obowiązków przez prezydent Warszawy, skoro ta swoim niestawiennictwem naraziła budżet miasta na konieczność zapłacenia kar.

Do tej pory na prezydent Warszawy nałożono grzywnę w 12 sprawach na łączną kwotę 50 tysięcy złotych. Wyrok NSA dotyczył trzech spośród tych kar.

Zobacz także

RadioZET.pl/MaG/MP