Zamknij

Oblał kwasem rower 4-latka, dziecko się poparzyło. Potem groził chłopcu, że "utnie mu głowę"

26.08.2021 15:08
Aresztowany mężczyzna - zdjęcie ilustracyjne
fot. Marzena Wystrach/REPORTER

39-latek z Mokotowa odpowie za groźby wobec sąsiadki, a także oblanie kwasem roweru jej 4-letniego syna. Dziecko ma poparzone ręce i oczy - donosi Fakt. Gdy matka wróciła z synem ze szpitala, agresywny sąsiad groził, że "utnie głowę jej dziecku, zabije ją, połamie jej nogi i ręce, i poderżnie jej gardło, jak będzie ciemno”. Policja aresztowała mężczyznę, ale po wyjściu na wolność złamał zakaz zbliżania się i znów groził kobiecie, że ją zabije. Ostatecznie sąd zgodził się na zastosowanie trzymiesięcznego aresztu wobec podejrzanego.

39-letni mężczyzna od dłuższego czasu sprawia problemy jednej z rodzin na Mokotowie. Agresywny mężczyzna groził swojej sąsiadce, matce 4-letniego chłopca, że ją pobije, jeśli będzie stawiała rowerek dziecka na korytarzu koło swoich drzwi. Policja twierdzi, że tylko jemu to przeszkadzało. 39-latek groził też dziecku kobiety. Niestety, na słowach się nie skończyło.

39-latek oblał kwasem rower 4-latka

– Mężczyzna spryskał kierownicę oraz ramę dziecięcego rowerka żrącą substancją. Kiedy 4-latek wsiadł na swój mały pojazd, zaczęły go piec rączki. Odruchowo niebezpieczną substancję wtarł w oczy. Sprawa wymagała interwencji lekarza. Dziecko z matką pojechało na pogotowie. Oczy udało się uratować, ale były bardzo podrażnione – powiedział Faktowi podkom. Robert Koniuszy z mokotowskiej policji. Gdy kobieta wróciła z chłopcem ze szpitala, sąsiad groził, że „utnie głowę jej dziecku, zabije ją, połamie jej nogi i ręce, i poderżnie jej gardło, jak będzie ciemno”. W obawie o życie swoje oraz dziecka wezwała policjantów

Chociaż mężczyzna uszkodził kamerę monitoringu na klatce schodowej, urządzenie zdążyło zarejestrować, co zrobił. Policja przyjechała, aby zatrzymać 39-latka. Agresywny sąsiad nie przyznał się i stawiał opór. Funkcjonariusze obezwładnili agresora, skuli go i wyprowadzili. W trakcie tej interwencji zaatakowała ich 42-letnia partnerka mężczyzny. Szarpała i wyzywała policjantów, porysowała zegarkiem radiowóz. Kobieta odpowie za to przed sądem.

Złamał zakaz zbliżania się i znów groził

Śledczy postawili 39-latkowi zarzuty stosowania gróźb karalnych i narażenia 4-latka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Mężczyzna wyszedł na wolność, ale został objęty policyjnym dozorem. Nałożono na niego również zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej.

Agresywny sąsiad szybko ten zakaz złamał. Po powrocie do domu stanął przed drzwiami kobiety, zaczął wykrzykiwać wulgaryzmy i grozić, że "teraz to ją na pewno zabije". Policja znów przyjechała po 39-latka. Tym razem nie opuści aresztu tak prędko. Sąd na wniosek prokuratora pozbawił go wolności na trzy miesiące. – Aż do czasu rozprawy, na której może zostać skazany na 5 lat więzienia - podsumował podkom. Robert Koniuszy z mokotowskiej policji.

RadioZET.pl/Fakt/oprac. AK

C