Zamknij

Białołęka: Afera z toaletą w parku. Miało być ''magicznie'', a ''ręce opadają''

17.12.2019 13:09
toaleta Białołęka
fot. Facebook.com/DzielnicaBialoleka

Toaletę w parku na Białołęce prawdopodobnie czeka rozbiórka. Wszystko przez wandali. Miasto rozważa instalację plastikowych sławojek.

Magiczna Toaleta z Magicznego Parku na Białołęce przestała spełniać swoje zadanie. Miał być ukłon w stronę mieszkańców, niestety nie wszyscy potrafią uszanować wspólne dobro. Toaleta jest notorycznie dewastowana. Urzędnicy poskarżyli się na wandali i zamieścili zdjęcia na facebookowej stronie Dzielnicy Białołęka.

Zobacz także

To nie będzie miły post, bo nawet nam się czasem... ulewa. Na zdjęciach poniżej możecie zobaczyć Magiczną Toaletę po kilku weekendach. A to nie są najbardziej drastyczne zdjęcia, wierzcie nam. Bo w niemal każdy poniedziałek automatyczna toaleta, która powstała w ramach budżetu partycypacyjnego, z magią ma niewiele wspólnego. Mycie jej i niezbędne naprawy kosztują nas rocznie ponad 30.000 zł, dlatego rozważamy demontaż toalety i zastąpienie jej zwykłą kabiną z tworzywa sztucznego, typu toi toi, która jest bardziej wandaloodporna. I tylko przykro, że część mieszkańców nie potrafi uszanować wspólnego dobra. Ręce opadają - można przeczytać w poście.

Bezdotykowe muszle, ogrzewana podłoga, przewijak

Magiczna Toaleta powstała z pieniędzy budżetu partycypacyjnego na rok 2016. Kosztowała ponad 266 tys. zł. Z założenia miała być udogodnieniem dla mieszkańców. Projekt cieszył się dużą popularnością w głosowaniu, nie każdy lubi przecież korzystać z plastikowych sławojek. Miejsce wyposażone zostało w rozwiązania dla osób niepełnosprawnych, przewijak dla dzieci, ogrzewaną podłogę oraz automatyczne i bezdotykowe muszle.

Niestety, szybko okazało się, że wiele osób nie szanuje wspólnego dobra. Elementy wyposażenia są nagminnie niszczone, a ściany mazane. W ostatnim czasie problem się nasilił, a dzielnica szuka rozwiązania problemu.

Zastanawiamy się, czy toaletę zdemontować, czy może wprowadzić opłaty za nią. Szkoda publicznych pieniędzy, które musimy wydawać na jej czyszczenie i naprawianie. Każdego roku firmy życzą sobie coraz większych pieniędzy za jej utrzymanie - stwierdza rzeczniczka Białołęki Marzena Gawkowska w rozmowie z "Gazetą Stołeczną".

A utrzymanie i naprawa niszczonej toalety kosztuje ok. 30 tys. zł rocznie. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że urzędnicy zastąpią Magiczną Toaletę taką z tworzywa sztucznego.

"Zacznijcie egzekwować przepisy"

Pod postem na Facebooku rozgorzała dyskusja mieszkańców. Internauci uważają, że miasto za szybko się poddało.

Zacznijcie egzekwować zapisy umowy od firmy "ochraniającej" park oraz wprowadźcie faktyczny monitoring. Oczywiście, że najłatwiej wszystko rozebrać, zburzyć i udawać, że wszystko jest super - napisał pan Andrzej.

Jak mówi rzeczniczka dzielnicy, na zewnątrz toalety jest monitoring. Niestety, nie widać, co dzieje się w jej środku.

Chcesz być na bieżąco z newsami z Warszawy? Dołącz do naszej grupy na FB

Nawet jeżeli ktoś maże ściany przy otwartych drzwiach, to zanim przyjedzie patrol, wandala już nie ma. Do tej pory nie udało się ustalić sprawców. To kolejny dowód na to, że na Zielonej Białołęce, gdzie mieszka kilkadziesiąt tysięcy ludzi, potrzebny jest komisariat - stwierdziła Gawkowska.

Radni i działacze Białołęki także wskazują na szerszy problem.

Od dawna postulujemy o komisariat policji na Zielonej Białołęce. [...] więcej policyjnych patroli w tym miejscu dałoby wandalom do myślenia - dodaje Filip Pelc, niezrzeszony radny Białołęki.

Z kolei Agnieszka Borowska, miejska radna Koalicja Obywatelskiej i działaczka stowarzyszenia Moja Białołęka uważa, że w Magicznym Parku przydałby się animator, który przygotowałby zajęcia dla miejscowej młodzieży.

Wyjściem nie jest usuwanie i zamykanie tego, co jest. Tam są młodzi ludzie, którzy wołają o pomoc. Trzeba się nimi zająć - oceniła.

Zobacz także

RadioZET.pl/Facebook.com/Dzielnica Białołęka/"Gazeta Stołeczna"/ibialoleka.pl

C