Zamknij

Buspasy dla rodzin. "Trudno uwierzyć, że policjanci będą liczyć osoby w środku"

16.12.2019 14:34
buspas
fot. Jan BIELECKI/East News

Buspasy dla rodzin - to jedna ze zmian przepisów drogowych zapowiedziana przez premiera podczas sejmowego expose. Mateusz Morawiecki chce, by mogły z nich korzystać samochody z czwórką pasażerów. Warszawski Zarząd Dróg Miejskich obawia się, że może się to skończyć nadużywaniem tego przepisu.

- Wprowadzimy możliwość poruszania się buspasem, gdy w samochodzie znajdują się minimum cztery osoby. Buspas spełnia swoją rolę, gdy jest używany, a nie gdy jest pusty - zapowiedział premier Mateusz Morawiecki w expose. Jak informuje tvnwarszawa.pl, zmiana miałaby duże znaczenie głównie dla stolicy, gdzie jest 66 km buspasów.

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia

Cieszy się ten, kto może skorzystać z warszawskich buspasów. Przypomnijmy, w tym momencie są to autobusy, taksówki, oraz transport miejski dla osób niepełnosprawnych. Na buspasy na Radzymińskiej i Trasie Łazienkowskiej wjechali natomiast testowo motocykliści oraz auta elektryczne.

Zgodnie z decyzją premiera mają one być otwarte również dla samochodów z czterema pasażerami. Premier Morawiecki chce w ten sposób zrobić ukłon w stronę dużych rodzin.

Zobacz także

Co na to miasto? Zdaniem dyrektora Zarządu Dróg Miejskich, Łukasza Puchalskiego, cytowanego przez portal TVN Warszawa, nowy pomysł jest "nieegzekwowalny".

Trudno uwierzyć, że policjanci będą zatrzymywać pojazdy i liczyć osoby, które są w środku. To jest w polskich warunkach nierealne. W stołecznej policji są wakaty, mówiąc szczerze, ona ma istotniejsze zdania z punktu bezpieczeństwa ruchu drogowego: wyłapywanie kierowców przekraczających prędkość czy tych jeżdżących na czerwonym - zastanawia się dyrektor ZDM.

Zdaniem Puchalskiego już teraz wielu nieuprawnionych kierowców korzysta z buspasów bezkarnie.

Wśród kierowców funkcjonuje zasada domina, za jednym legalnym pojedzie pięciu nielegalnych - obawia się Puchalski.

Inne miasta próbowały

Rozwiązanie buspasów dla trzech osób w aucie testował Poznań. Jak informuje tvnwarszawa.pl, przepisy okazały się trudne do egzekwowania.

Testowo wprowadziliśmy takie rozwiązanie w dwóch miejscach: na Drodze Dębińskiej i Mostowej. Obowiązywało niespełna dwa lata, a wynikało z chęci promocji jazdy grupowej. Bo z punktu widzenia miasta nie jest pożądana sytuacja, w której samochodem porusza się tylko jedna osoba. Wnioski nie były jednak zadowalające, dlatego miasto zamknęło tę furtkę - informuje miejski inżynier ruchu w Poznaniu Łukasz Dondajewski.

Niezadowolony z doświadczeń był też Kraków. Prywatne samochody już nie mogą jeździć buspasami.

Był testowo taki pas autobusowy na Kamieńskiego, wprowadzony na czas remontu, ale już nie funkcjonuje (był dla minimum trzech osób). Sprawiał problemy z egzekucją, gdyż ciężko było ustalić, ile osób podróżuje - tłumaczy Łukasz Gryga, dyrektor Wydziału Miejskiego Inżyniera Ruchu.

Chcesz być na bieżąco z newsami z Warszawy? Dołącz do naszej grupy na FB

RadioZET.pl/TVN Warszawa