Dramat podróżujących z Dworca Zachodniego. "To przechodzi ludzkie pojęcie"

27.01.2020 16:22
Dworzec Zachodni
fot. East News/Adam Burakowski

Coraz więcej warszawiaków narzeka na Dworzec Zachodni. Nie ma dachów na przystankach autobusowych — pasażerowie muszą stać na deszczu. Natomiast ławki są mokre i brudne.

Od kilku tygodni podróżujący z Dworca Zachodniego skarżą się na jego wyposażenie. Na peronach brakuje wiat, nie ma gdzie się schować przed padającym deszczem, czy też silnym wiatrem. Sprawę opisał portal Super Express.

Chcesz być na bieżąco z newsami z Warszawy? Dołącz do naszej grupy na FB

Zobacz także

To naprawdę przechodzi ludzkie pojęcie. Jeżdżę z tego dworca bardzo często do Buska. Już kilka tygodni temu ściągnęli dachy z tych alejek i do dziś nic nie robią w tej sprawie. Jak podjeżdża autobus, stoimy i mokniemy, bo brak jest schronienia. Na ławkach też nie można spokojnie usiąść, jak popada, są mokre i brudne – powiedziała serwisowi SE Hanna Bocian.

Oburzeni są także inni podróżujący. Jedną z nich jest pani Katarzyna.

Proszę sobie wyobrazić, że dwa perony, z którego odjeżdżają autobusy międzynarodowe, mają dachy. Reszta alejek nie.

Zobacz także

Najprawdopodobniej modernizacja Dworca Zachodniego potrwa do końca 2020 roku.

Perony przystankowe komunikacji krajowej były wybudowane na przełomie lat 70. i 80. ubiegłego wieku. Plan modernizacji stanowisk jest wieloetapowy i systematycznie realizowany od kilkunastu miesięcy. Zdajemy sobie sprawę z chwilowych niedogodności, za co serdecznie przepraszamy wszystkich pasażerów. Modernizacja stanowisk potrwa do końca 2020 r – informuje Piotr Pogonowski, dyrektor zarządzający Polonus SA.

RadioZET.pl/SE