Zamknij

Chuligan zniszczył pasiekę i unicestwił 500 tys. pszczół. "Nie ma czego zbierać"

09.03.2020 15:39
pasieka
fot. zrzutka.pl

W nocy z soboty na niedzielę nieznany sprawca zniszczył pasiekę w Grabowie (woj. mazowieckie). "Prawdopodobnie unicestwiłeś 24 rodziny pszczele" - pisze właściciel uli na Facebooku. Sprawą zajęła się policja.

W nocy z soboty na niedzielę ktoś wszedł na prywatny teren pasieki i zniszczył ule. Prawdopodobnie unicestwione zostały 24 rodziny pszczele, czyli ok. 500 tys. pszczół.

Powiedz tylko chuliganie, zazdrośniku, szkodniku. Co ci te pszczoły przeszkadzały?

- pyta rozżalony pan Tomasz na Facebooku.

Chcesz być na bieżąco z newsami z Warszawy? Dołącz do naszej grupy na FB

Chuligan zniszczył pasiekę

Jak wyjaśnił właściciel pasieki, pszczoły są w złym stanie. W nocy, kiedy wydarzył się chuligański incydent, padał deszcz, co dodatkowo skomplikowało sytuację owadów.

Z części rodzin nie ma czego zbierać. [...] Dodatkowo tamtej nocy padał obfity deszcz i była temperatura bliska zeru. Owady bardzo źle reagują na przemoczenie. [...] Zima to szczególnie trudny okres w rozwoju rodziny pszczelej, bo jest ona niezbyt liczna i zupełnie bezbronna. Przy tak niskiej temperaturze pszczoły w ogóle nie latają. To też jest odpowiedź, dlaczego pszczoły nie broniły swoich gniazd

- czytamy na Facebooku.

Zobacz także

Ule stoją na prywatnej posesji pana Tomasza. W kwietniu właściciel planował posianie trawnika i zaaranżowanie pasieki edukacyjnej oraz warsztatów. "Chciałem, żeby było ładnie i cieszyło oko - wyjaśnia. Niestety, jego plany legły w gruzach.

Internauci są oburzeni aktem wandalizmu i tak jak właściciel nie mogą zrozumieć, dlaczego ktoś miałby chcieć niszczyć tak pożyteczne owady. Post na Facebooku został udostępniony ponad 6 tys. razy i zyskał 12 tys. reakcji. Prawie 3 tys. osób skomentowało wpis.

Usiąść i płakać. Jak można czyjąś pasję tak zniszczyć, zniszczyć coś tak pięknego, co nie da się w sekundę naprawić.

 

Kolejny raz ktoś udowodnił, że największym szkodnikiem na ziemi jest człowiek.

 

Nie ma takich słów, żeby określić zachowanie człowieka, który dokonał takiej dewastacji.

Właściciel szacuje straty na około 10 tys. zł. Koszt zakupu nowych rodzin pszczelich o tej porze roku to około 500 zł za rodzinę. Namówiony przez komentujących poprosił o finansowe wsparcie internautów za pośrednictwem portalu zrzutka.pl.

Sprawę dewastacji uli wyjaśnia policja.

Zobacz także

RadioZET.pl/Facebook