Zamknij

Jan Śpiewak przegrał w sądzie z byłym wiceprezydentem Warszawy

01.06.2021 14:50
Jan Śpiewak przegrał w sądzie z b. wiceprezydentem Warszawy
fot. Jan Śpiewak Facebook

Aktywista Jan Śpiewak naruszył dobra osobiste b. wiceprezydenta stolicy Jacka Wojciechowicza – stwierdził we wtorek warszawski sąd. Śpiewak sugerował, że Wojciechowski stracił urząd z powodu udziału w aferze reprywatyzacyjnej. Śpiewak musi wpłacić 10 tys. na cel społeczny oraz opublikować przeprosiny. Z góry zapowiedział odwołanie.

Jan Śpiewak został uznany za winnego naruszenia dóbr osobistych byłego wiceprezydenta Warszawy Jacka Wojciechowicza. Sąd uzasadniał we wtorkowym wyroku, że aktywista przedstawił Wojciechowicza jako osobę niegodną zaufania, a jego słowa nie mogą być uznane za działanie "w uzasadnionym interesie społecznym".

Proces w tej sprawie ruszył już w 2019 r. Były stołeczny urzędnik pozwał Śpiewaka za wpis na Facebooku, w którym ten sugerował, że jesienią 2016 r. Wojciechowicz został zwolniony ze stanowiska z powodu udziału w aferze reprywatyzacyjnej. Po wtorkowym wyroku Śpiewak jest zmuszony usunąć sporną część wpisu, opublikować przeprosiny, które mają być widoczne przez 30 dni oraz wpłacić 10 tys. na Fundację Warszawskie Hospicjum dla Dzieci.

Sąd: Jan Śpiewak naruszył dobra osobiste b. wiceprezydenta Warszawy

"Podkreślić przy tym należy, że dokonująca dymisji Jacka Wojciechowicza ówczesna prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz zarówno w trakcie konferencji prasowej z 8 września 2016 r. [...], jak i w toku niniejszego postępowania podkreślała, że dymisja Jacka Wojciechowicza nie ma związku z tą sprawą, czyli tzw. aferą reprywatyzacyjną. Przyczyną odwołania z tego stanowiska było niezadowalające tempo nadzorowanych przez powoda inwestycji" - podkreślała sędzia Eliza Kurkowska.

Sędzia dodała jednocześnie, że wypowiedź, o której mowa, miała charakter wypowiedzi o faktach. "Jan Śpiewak w swoich postach nie wskazywał, że ich treść stanowi jego zdanie czy opinię na ten temat" - powiedziała sędzia. 

Śpiewak zapowiada apelację. "Sądy występują przeciw wolności słowa"

Wyrok jest nieprawomocny, a aktywista zapowiedział na Facebooku, że odwoła się do sądu wyższej instancji. W mediach społecznościowych Śpiewak ocenił orzeczenie jako "kolejny skandaliczny wyrok, w którym polskie sądy występują przeciwko wolności słowa".

"Zostałem skazany za jedno zdanie w poście, które sam wiceprezydent de facto publicznie wypowiedział. Sąd w uzasadnieniu zarzucał nam, że nie udowodniliśmy związków Jacka Wojciechowicza z aferą reprywatyzacyjną, podczas gdy wcześniej odmówił nam możliwości przeprowadzenia w tej sprawie dowodów. Uznał, że faktycznie media pisały w takim kontekście o zwolnieniu Wojciechowicza, ale to nie ma znaczenia. Znaczenie ma, co o Wojciechowiczu mówiła Hanna Gronkiewicz-Waltz" - napisał. Jak dodał w rozmowie z PAP, wyrok nie był dla niego zaskoczeniem i planuje złożyć apelację.

RadioZET.pl/PAP