Jechał pod prąd i uszkodził kilka aut. Są zarzuty dla pijanego kierowcy tira

13.01.2020 15:01
Pijany kierowca TIR-a usłyszał zarzuty
fot. KSP

Prokurator przedstawił ukraińskiemu kierowcy zarzut sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. 58-latek został także tymczasowo aresztowany.

W ubiegły piątkowy wieczór kierowca ciężarówki jechał pod prąd od ulicy Modlińskiej mostem Północnym w kierunku Bielan. Po drodze taranował 10 aut. Następnie wjechał w ulicę Nocznickiego, przejeżdżając również przez trawnik, chodnik i uderzając w miejski punkt elektroodpadów i znak drogowy. Na sam koniec podróży zderzył się czołowo z fordem. Jedna osoba trafiła do szpitala. 58-letni obywatel Ukrainy usłyszał zarzuty.

Chcesz być na bieżąco z newsami z Warszawy? Dołącz do naszej grupy na FB

Zarzuty dla pijanego kierowcy ciężarówki

Kierowca ciężarówki prowadził pojazd pod wpływem alkoholu. W trakcie badania alkomatu wykryto u niego 3 promile.

Wczoraj kierowcy tira – 58-letniemu obywatelowi Ukrainy - prokurator przedstawił zarzut sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym,w ten sposób, że znajdując się w stanie nietrzeźwości (prawie 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu), poruszając się pojazdem ciężarowym z naczepą, uszkadzał zaparkowane po stronie lewej i prawej ulicy pojazdy oraz znaki z nazwami ulic, a także jadąc pod prąd, doprowadził do zderzenia z pojazdem marki Ford Focus, w wyniku czego kierująca doznała obrażeń ciała skutkujących rozstrojem zdrowia na okres powyżej 7 dni - poinformował PAP prokurator Łukasz Łapczyński.

Podejrzany przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył krótkie wyjaśnienia. Jak podaje TVN 24, mężczyźnie grozi do 8 lat więzienia.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/TVN 24