Zamknij

"Słoneczny" nie zawiezie Polaków nad morze. Pierwsza taka sytuacja od 15 lat

16.06.2020 11:15
Koleje Mazowieckie
fot. Facebook.com/KolejeMazowieckieKM

W tym sezonie wakacyjnym pociąg "Słoneczny" nie zawiezie Polaków nad morze. To pierwsza taka sytuacja od 15 lat. Koleje Mazowieckie tłumaczą, że decyzja podyktowana jest względami bezpieczeństwa.

"Słoneczny" stanowił popularne połączenie z Warszawy nad Bałtyk. Wyruszał rano, a do stolicy wracał wieczorem. Nad morze i z powrotem wiózł Polaków w stosunkowo niskiej cenie. Za bilet normalny w przypadku Trójmiasta trzeba było zapłacić 45 zł, a w przypadku Ustki 60 zł. W 2019 roku "Słoneczny" przewiózł blisko 127,5 tysiąca osób, a łącznie w ciągu 15 lat kursowania 1,25 mln osób.

W tym roku, ze względu na bezpieczeństwo podróżnych, pociąg "Słoneczny" po raz pierwszy od piętnastu lat nie zawiezie podróżnych nad morze - poinformowały we wtorek Koleje Mazowieckie. "To bardzo trudna decyzja, ale priorytetem jest bezpieczeństwo podróżnych" - wyjaśnił prezes zarządu KM Robert Stępień.

Zobacz także

"Słoneczny" pierwszy raz od 15 lat nie pojedzie nad morze

W tym roku "Słoneczny nie wyjedzie na tory przez koronawirusa. Koleje Mazowieckie wyjaśniły, że ogłoszona w Polsce epidemia spowodowała poważne ograniczenia w transporcie publicznym, w tym limit liczby pasażerów równy połowie dostępnych miejsc.

"Słoneczny" w drodze do Ustki zatrzymuje się na kilkunastu stacjach, na których dosiadają się kolejni, a inni wysiadają.

W tej sytuacji, zarówno kontrola składu pod względem jego zapełnienia, jak również każdorazowe zliczanie podróżnych na każdej stacji pośredniej (przystanku), są po prostu niemożliwe do wykonania

- wyjaśnił przewoźnik.

Ponadto kontrolę frekwencji utrudnia specyfika sprzedaży biletów. "W odróżnieniu od przewoźników dalekobieżnych spółka KM nie ma możliwości prowadzenia sprzedaży biletów na ściśle określone miejsca (miejscówki)" - podały KM.

Jak podkreśliły Koleje Mazowieckiej, w obecnej sytuacji "jedynym racjonalnym rozwiązaniem jest zawieszenie kursowania pociągu".

To bardzo trudna decyzja, zważywszy na to, że pociąg cieszył się bardzo dużą popularnością. Priorytetem jednak jest bezpieczeństwo naszych podróżnych. Dlatego też liczymy na ich zrozumienie

- mówił cytowany w komunikacie KM prezes zarządu spółki Robert Stępień.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP