Zamknij

"O Boże, moja córka tu jest". Dla seniorów to jedyny sposób, by zobaczyć rodzinę

29.04.2020 14:05
odwiedziny w domu seniora
fot. Orpea Polska

Epidemia sprawiła, że najbardziej cierpią osoby starsze, będące w grupie ryzyka. Podczas izolacji brakuje im widoku bliskich i rozmów z nimi. Dyrekcja domu opieki na warszawskiej Białołęce wpadła na pomysł, jak "przechytrzyć" koronawirusa, by po raz pierwszy od dłuższego czasu podopieczni placówki mogli zobaczyć swoje rodziny.

Ze względu na bezpieczeństwo mieszkańców wizyty w domu opieki "Dąbrówka" na Białołęce zostały wstrzymane już 10 marca. Było to bardzo trudne zarówno dla seniorów, jak i ich najbliższych. Po ponad miesiącu rozłąki rodziny w końcu mogły się zobaczyć w niecodziennych warunkach. 

Chcesz być na bieżąco z newsami z Warszawy? Dołącz do naszej grupy na FB

Niezwykłe odwiedziny w domu opieki

Użyto dźwigu, który został zapewniony przez firmę Mostostal Warszawa. Na wysięgniku mogły jednocześnie przebywać maksimum dwie osoby.

Podnośnik podjeżdżał do okien pokoi z trzech stron budynku, by wszystkie chętne rodziny – czasem mieszkańców leżących, w stanie apalicznym – mogły się po prostu zobaczyć. Część osób słyszała się, mówiąc przez szybę bez telefonu, natomiast dla części - jeśli była taka potrzeba, było połączenie telefoniczne

- mówiła w rozmowie z RadioZET.pl Magdalena Michalska, rzeczniczka prasowa Orpea Polska.

Podobną akcję zorganizował dom opieki Orpea w Belgii. Z dobrych wzorców postanowiono skorzystać również w Polsce. Szybko zgłosiło się kilkanaście rodzin chętnych do tej formy kontaktu z bliskimi. Po wizycie placówka otrzymała wiele podziękowań od wzruszonych rodzin, które długo po spotkaniu „nie mogły dojść do siebie".

Zobacz także

podziękowanie
fot. Orpea Polska

Dotyk przez szybę. Łzy wzruszenia. "Kobiety w naszej rodzinie są silne"

"O Boże, moja córka tu jest". "Mamo, bądź silna, kobiety w naszej rodzinie są silne, pamiętaj". "Zobaczysz, to się wszystko zaraz skończy i od razu do Ciebie przylecę". "Mamusiu, ale się cieszę, że Cię widzę. Kochana moja, nareszcie" - to tylko niektóre z fragmentów rozmów przeprowadzonych w wyjątkowych warunkach.

Łzy wzruszenia, przesyłane buziaki, słowa otuchy, serca rysowane w powietrzu – trudno oddać te emocje słowami

- relacjonowała przebieg wizyt w ośrodku Magdalena Michalska.

Zobacz także

Rzeczniczka Orpei zapowiedziała, że planowane są kolejne tego typu akcje w placówkach Orpei. W przyszłym tygodniu spotkanie z użyciem wysięgnika ma się odbyć we Wrocławiu. Już zgłosiło się kilka rodzin.

Wizyta przez szybę to niejedyna forma kontaktu z rodziną dla seniorów podczas epidemii koronawirusa. Jak podkreśliła Magdalena Michalska, placówka wprowadziła w swoich domach opieki inne rozwiązania, które choć trochę mają ukoić ból rozłąki.

"Dedykowane numery telefonów i komórki, na które dzwonią rodziny, a personel podaje telefon mieszkańcom, rozmowy przez Skype i WhatsApp, możliwość przesłania przez rodzinę maila czy przekazania listu, który jest przekazywany lub czytany (jeśli trzeba) podopiecznemu" - to niektóre z działań, które już funkcjonują.

Wizyta w domu opieki
fot. Orpea Polska

Zobacz także

RadioZET.pl