Zamknij

"Koronawakacje". Dzielnice zamykają place zabaw. Mimo apeli były pełne dzieci

18.03.2020 15:45
plac zabaw
fot. Anna Golaszewska/East News

Większość warszawiaków solidarnie została w domach, są jednak tacy, którzy udają, że ich koronawirus nie dotyczy. Internauci donoszą na Facebooku o dzieciach, które tłoczą się na placach zabaw. W związku z niepokojącymi doniesieniami władze miasta zaapelowały, żeby nie korzystać z takich obiektów, a część dzielnic zdecydowała o ich zamknięciu.

"Tymczasem na Górce Ursynowskiej, Park im. Romana Kozłowskiego. Koronawakacje. Ludzie, czy wy wiecie, co to kwarantanna? Młodzież w grupach po 8-12 osób, matki z dziećmi. Są ich dziesiątki, z rodzicami to skupisko setek ludzi" - napisał pan Robert na grupie zrzeszającej mieszkańców Ursynowa.

Chcesz być na bieżąco z newsami z Warszawy? Dołącz do naszej grupy na FB

Rodzice i dzieci gromadzą się w miejscach publicznych. Władze dzielnic reagują

To nie jest odosobniony przypadek. Warszawscy urzędnicy zdecydowali, mając na uwadze bezpieczeństwo mieszkańców stolicy, o zamknięciu placów zabaw, siłowni plenerowych i innych obiektów sportowych. We wtorek decyzję ogłosiły na Facebooku władze Pragi Południe.

W związku z wieloma zgłoszeniami od mieszkańców Pragi Południe i informacjami o licznym gromadzeniu się rodzin z dziećmi i innych osób w grupach po kilkanaście osób, będących w różnym wieku na placach zabaw, Zarząd Dzielnicy Praga-Południe mając na uwadze wprowadzony stan epidemiczny, w celu przeciwdziałania tworzeniu się warunków sprzyjających rozprzestrzenianiu się koronawirusa podjął decyzję o zamknięciu placów zabaw, będących w administrowaniu dzielnicy do odwołania. Działania podyktowane są troską przede wszystkim o najmłodszych

- brzmi treść komunikatu.

"Piękna pogoda kusi". Na Woli zamknięto place zabaw

W poniedziałek podobną decyzję wydał burmistrz Woli Krzysztof Strzałkowski.

"Piękna pogoda kusi, ale gromadzenie się w miejscach publicznych niesie poważne ryzyko zakażenia się koronawirusem" - napisał na Facebooku.

Do odwołania ograniczamy dostęp do 41 naszych placów zabaw, sześciu siłowni plenerowych oraz wszystkich boisk przyszkolnych. Miejsca te zostały zamknięte i odpowiednio oznaczone

– powiedział burmistrz Woli.

Zobacz także

Ursynów zamyka place zabaw. "Apele nie podziałały"

We wtorek o zamknięciu podobnych obiektów poinformowały władze Ochoty i Wilanowa. Urząd Ursynowa liczył na odpowiedzialność rodziców, jednak w końcu sięgnął po ostrzejsze środki.

Niestety od mieszkańców i urzędników, a także z obserwacji własnych wiem, że apele nie podziałały. Stąd, aby przeciwdziałać tworzeniu się warunków sprzyjających rozprzestrzenianiu się koronawirusa, podjąłem decyzję o zamknięciu do odwołania placów zabaw, boisk i siłowni plenerowych, a także skateparku, pumptrucka i miasteczka ruchu drogowego

- napisał na Facebooku burmistrz Ursynowa Robert Kempa.

Zobacz także

"Liczymy na odpowiedzialność warszawiaków"

W środę o niekorzystanie z placów zabaw i siłowni plenerowych zaapelował prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. "Apelujemy do państwa, żeby nie korzystać z placów zabaw, z plenerowych siłowni. Chodzi o to, żeby się w tych miejscach nie gromadzić" - powiedział.

Zauważył, że we wszystkich tych miejscach władze miasta wywiesiły prośby z apelem o niekorzystanie z infrastruktury, która tam się znajduje. "Liczymy na odpowiedzialność warszawianek i warszawiaków" - dodał.

Zobacz także

Koronawirus na Mazowszu

Koronawirus zbiera śmiertelne żniwo w Europie. Coraz więcej przypadków zarażenia wirusem SARS CoV-2 potwierdza się w Polsce. Na Mazowszu odnotowano do tej pory 38 osób zakażonych (stan na środę godz. 8.30). W samej Warszawie jest ich 31. We wtorek przedstawiciele szpitala w Zielonej Górze poinformowali o ustąpieniu objawów u tzw. „pacjenta zero”.

Koronawirus - co trzeba wiedzieć?

RadioZET.pl/PAP