Zamknij

Ksiądz poprowadził procesję. Zignorował ograniczenia? Grozi mu 5 tys. zł kary

31.03.2020 10:16
procesja
fot. Shutterstock/Facebook/Zielonka Forum

Proboszcz podwarszawskiej parafii zignorował ograniczenia związane z koronawirusem? W piątek ulicami Zielonki przeszła procesja - informuje "Super Express". Mimo że w drodze krzyżowej mieli wziąć udział tylko księża, do pochodu dołączyli okoliczni mieszkańcy.

Tegoroczne święta wielkanocne dla wielu z nas będą bolesne. Nie będziemy mogli spotkać się z bliskimi. Ze względu na szalejącą epidemię rząd wprowadził ograniczenia dotyczące poruszania się. Pochód zorganizowany przez parafię Matki Boskiej Częstochowskiej w Zielonce też miał być inny niż zazwyczaj.

Chcesz być na bieżąco z newsami z Warszawy? Dołącz do naszej grupy na FB

Kochani. W piątek po mszy wieczornej odbędzie się bardzo nietypowa droga krzyżowa. Ponieważ nie możemy organizować zgromadzeń zrobimy to w następujący sposób. Księża z niezbędną służbą liturgiczną przejdą ulicami Zielonki okrążając symbolicznie całą naszą parafię. W tym czasie będziemy rozważać mękę Pana Jezusa, śpiewać suplikacje i wzywać pomocy Matki Najświętszej w różańcu 

- można było przeczytać na stronie parafii.

Księża zalecili parafianom, aby nie szli z nimi w pochodzie, ale wyszli na balkon, na podwórko lub zapalili w oknie świecę i w ten sposób przyłączyli się do drogi krzyżowej.

Zobacz także

Kara dla duchownego za złamanie przepisów podczas epidemii?

W piątek o godz. 18 procesja wyruszyła spod kościoła w Zielonce. W drodze krzyżowej jednak oprócz księży i ministrantów wzięły udział grupy wiernych – czytamy na stronie "Super Expressu”. Teraz parafia może mieć problemy, a duchownemu może grozić nawet 5 tysięcy złotych kary.

Szłam do pracy na nocną zmianę i widziałam ich. Tak się trochę zdziwiłam, bo przecież ostatnio zaostrzono przepisy, wydano zakaz wychodzenia z domu i przebywania w grupach większych niż dwie osoby. A tu ludzie idą za kapłanami w środku miasta

- mówił w rozmowie z "SE” jeden ze świadków zdarzenia. Sprawą zajmuje się policja.

Na jednej z ulic funkcjonariusze zastali kilku księży razem. Potwierdzili oni, że idą w procesji, ale sami bez wiernych. W tej chwili trwają czynności wyjaśniające w tej sprawie. Wobec osoby odpowiedzialnej za to zdarzenie mogą być wyciągnięte konsekwencje w postaci pouczenia, mandatu karnego do 500 zł lub skierowania sprawy do sądu, który może orzec 5 tys. zł kary zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia

- poinformował Tomasz Sitek z wołomińskiej komendy.

Sylwester Marczak, rzecznik Komendy Stołecznej Policji, wyjaśnił z kolei w rozmowie z tvnwarszawa.pl, że na tym etapie nie można przesądzać o złamaniu prawa.

Czynności trwają. Po ich zakończeniu zostanie podjęta ostateczna decyzja w sprawie

– przekazał.

Parafia oświadczyła w rozmowie z portalem, że księża pozwalają na działania służb.

Zobacz także

Koronawirus - co trzeba wiedzieć?

RadioZET.pl/Super Express/tvnwarszawa.pl