Zamknij

Przyszedł do banku i powiedział, że ma koronawirusa. Był pijany

23.03.2020 13:50
policja
fot. Stanislaw Bielski/REPORTER (zdjęcie ilustracyjne)

67-letni mieszkaniec Sochaczewa (Mazowieckie) okłamał pracownicę banku i policjantów, że jest zarażony koronawirusem. Odpowie za to przed sądem – poinformowała w poniedziałek rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie mł. asp. Agnieszka Dzik.

Mężczyzna przyszedł kilka dni temu do jednego z banków, by wypłacić pieniądze. Wychodząc powiedział, że jest zarażony koronawirusem. Funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę niedaleko banku. Był pijany.

Chcesz być na bieżąco z newsami z Warszawy? Dołącz do naszej grupy na FB

Najpierw zaprzeczył, że jest zakażony koronawirusem, ale na widok pogotowia zmienił zdanie

– przekazała rzeczniczka.

Zobacz także

Pijany kłamał, że jest zarażony koronawirusem. Grozi mu areszt i grzywna

67-latek specjalną karetką pogotowia został przewieziony do szpitala zakaźnego. Jak podaje PAP, wykluczono u niego chorobę. W szpitalu mieszkaniec Sochaczewa był cały czas agresywny. Trafił do policyjnego aresztu.

Mężczyzna odpowie za wywołanie niepotrzebnej czynności służb. Grozi mu areszt i grzywna do 1500 zł. Dodatkowo sąd może orzec nawiązkę do 1000 zł.

To niejedyny taki incydent w ostatnich dniach. Jak poinformowała rzeczniczka, do sochaczewskiej komendy policji kilka dni temu zadzwoniła pijana kobieta, informując, że zarażona jest jej matka. Okazało się, że kobieta, która miała mieć spowodowany koronawirusem kaszel i gorączkę, od wielu lat leczy schorzenia układu oddechowego, a fałszywego zgłoszenia dopuściła się jej nietrzeźwa córka.

Zobacz także

Koronawirus w Polsce

W Polsce liczba zakażonych koronawirusem wzrosła do 684 osób (stan na poniedziałek, godz. 13.00). Na skutek COVID-19 8 osób zmarło. Jedna osoba została uznana za wyleczoną. To  "pacjent zero". Na Mazowszu wirusa zdiagnozowano u 147 osób.

Koronawirus - co trzeba wiedzieć?

RadioZET.pl/PAP