Zamknij

Kot uwięziony w rurze czekał na ratunek dwa dni. "Przerażające miauczenie"

08.06.2021 14:28
Kot był uwięziony przez dwa dni.
fot. Straż Miejska w Warszawie

Kot wpadł do rury odprowadzającej deszczówkę przy jednym z bloków przy ulicy Wiślickiej na Ochocie. Ze względu na to, że stało się to podczas długiego weekendu, zwierzak siedział w pułapce aż dwa dni. Przez ten czas dokarmiali go mieszkańcy. Podczas akcji wyciągania kota z rury pomagało kilkanaście osób.

Kot czekał na ratunek dwie doby. Jak ustalili wezwani przez mieszkańców strażnicy miejscy, wpadł do rury 5 czerwca. To właśnie tego dnia lokatorzy po raz pierwszy usłyszeli przerażające miauczenie. 

Kot po uwolnieniu.
fot. Straż Miejska w Warszawie

Niestety, ze względu na to, że administracja budynku była nieczynna, nie można było dostać się do uwięzionego zwierzaka. Uczynni sąsiedzi "przez dwie doby podawali mu – spuszczając na sznurku – wodę i jedzenie" – przekazał Jerzy Jabraszko ze Straży Miejskiej.

Kilkanaście osób ratowało uwięzionego w rurze kota

Akcja ratunkowa rozpoczęła się 7 czerwca. "Miejsce, w którym był kot, położone było na głębokości około 3 metrów, gdzie rura skręcała w stronę budynku" – zaznaczył Jabraszko. Ze względu na trudny dostęp do rury, strażnicy wezwali na pomoc pracowników administracji.

Akcja przebiegała równolegle w dwóch miejscach, robotnicy musieli skuwać ścianę i podłogę w okolicy studzienki, gdzie był kot. W pomoc zaangażowali się również strażacy z 3. Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej.

Kot był uwięziony w rurze. Akcja ratunkowa trwała dwa dni.
fot. Straż Miejska w Warszawie

"Po skuciu posadzki w piwnicy i przecięciu rury odpływowej kot został wyciągnięty i umieszczony w transporterze Ekopatrolu" – przekazał Jerzy Jabraszko ze Straży Miejskiej. Uratowane zwierzę zostało przewiezione do schroniska "Na Paluchu", gdzie będzie czekało na swojego właściciela lub nowego opiekuna. Strażnicy ocenili, że kot wyglądał na zadbanego, jednak nie był zaczipowany.

RadioZET.pl/PAP/oprac. AK