Zamknij

"Borkoś" wybudzony ze śpiączki po ciężkim wypadku. "Pełniliście ten dyżur za mnie"

18.11.2021 21:46
Marcin Borkoś Borkowski wybudzony ze śpiączki po wypadku
fot. screen borkos_ratownik Instagram

Słynny ratownik Marcin Borkowski "Borkoś", który 13 października uległ ciężkiemu wypadkowi w Warszawie, został wybudzony ze śpiączki. "To wspaniałe, że pełniliście ten dyżur za mnie. Nie mogłem się doczekać, aby powiedzieć, że jestem i dziękuję" – napisał w sieci "Borkoś".

Marcin Borkowski "Borkoś", słynny ratownik jeżdżący na akcje swoim skuterem-ambulansem, miał poważny wypadek 13 października. Jego "motoambulans" zderzył się z samochodem. Ratownik w stanie ciężkim trafił do szpitala przy ulicy Szaserów.

Po ponad miesiącu Borkowski został wybudzony ze śpiączki. Na taką wiadomość czekali wszyscy znajomi i fani człowieka znanego z ratowania życia innym ludziom.

Marcin Borkowski "Borkoś" wybudzony ze śpiączki. "To wspaniałe"

Tym razem to słynny ratownik podziękował wszystkim, którzy wsparli go w walce o życie po ciężkim wypadku. Internauci apelowali w mediach społecznościowych o oddawanie krwi dla rannego ratownika.

Przed słynnym ratownikiem długa i żmudna rekonwalescencja. "Niestety obsługa telefonu jest jeszcze dla mnie bardzo trudna, a wszystkie czynności wyczerpujące, ale nie mogłem się doczekać, aby powiedzieć, że jestem i dziękuję. Sprawność prawej ręki nie została jeszcze rozstrzygnięta, potrzebne będą kolejne zabiegi, a potem ogólna rehabilitacja, ale o tym wszystkim będę Was informować" – napisał na Instagramie Marcin Borkowski.

"Zawsze marzyłem, aby udzielanie pomocy stało się bardziej powszechne, zachęcając i pokazując, jak to robić. Dziś już wiem, że oddawana przez Was krew pozwoliła pomóc naprawdę wielu osobom. To wspaniałe, że pełniliście ten dyżur za mnie" – dziękował fanom Borkoś.

RadioZET.pl/Instagram