Zamknij

Szef policji do dymisji po Marszu Niedpodległości? Jest decyzja MSWiA

18.11.2020 15:55
Marsz Niepodlegości 2020
fot. Jan Bielecki/East News

Dymisja szefa Polskiej Policji, gen. Jarosława Szymczyka po tegorocznym Marszu Niepodległości to prawdopodobny scenariusz? Wg źródeł Polskiej Agencji Prasowej, MSWiA wystosowało już jednoznaczną decyzję w tej sprawie.

Marsz Niepodległości 2020 przeszedł ulicami Warszawy 11 listopada. Mimo że - zgodnie z zapowiedziami organizatorów - miał być zmotoryzowany - wielu uczestników brało w nim udział pieszo. Podczas Marszu doszło do zamieszek. Policja informowała m.in., że w stronę policjantów poleciały kamienie i race. KSP przekazywała, że "grupy chuliganów zaatakowały policjantów chroniących bezpieczeństwo innych ludzi". Do działań ruszyły pododdziały zwarte, które użyły środków przymusu bezpośredniego - gazu łzawiącego i broni gładkolufowej.

W związku z tymi wydarzeniami coraz częściej pojawiały się spekulacje o tym, że szefa policji – gen. Jarosława Szymczyka, stojącego na czele komendy Głównej Policji - czeka dymisja. Teraz Polska Agencja Prasowa publikuje nowe informacje w tej sprawie. Minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Kamiński nie będzie wnioskował do premiera Mateusza Morawieckiego o odwołanie komendanta głównego policji gen. Jarosława Szymczyka – wynika z informacji PAP ze źródeł w rządzie oraz w Prawie i Sprawiedliwości.

Zobacz także

Jak wynika z informacji PAP, generał nie zostanie odwołany, choć wielu w polityków PiS obwinia go za postawę policjantów i wobec Strajku Kobiet i zamieszek w Dzień Niepodległości. "Wobec manifestantów ze strajków kobiet policja była zbyt uległa, a 11 Listopada doszło do regularnych starć" – twierdzili przeciwnicy Szymczyka. Inni z kolei przekonywali, że policji udało się nie doprowadzić do zamieszek podczas protestów kobiet, co wizerunkowo byłoby fatalne dla rządzących.

Dymisja szefa policji po Marszu Niepodległości? Jest odpowiedź MSWiA

Zwolennicy pozostawienia generała na stanowisku podkreślali także, że jest on jednym z najlepiej dogadujących się z podwładnymi komendantem na przestrzeni ostatnich kilku lat, a także że cieszy się zaufaniem zwierzchników. - Miał zaufanie kolejnych ministrów: Mariusza Błaszczaka, Joachima Brudzińskiego, Elżbiety Witek i ma zaufanie Mariusza Kamińskiego – zwróciło uwagę źródło PAP w rządzie.

Według informacji PAP minister Mariusz Kamiński od początku nie chciał słyszeć o dymisji gen. Szymczyka i bronił komendanta w rozmowach zarówno na rządowych i partyjnych szczeblach. Ponadto resort publikował filmiki przedstawiające, kto prowokował zamieszki i jak reagowała policja. Powołano także komisję, która wyjaśnia szczegółowo wszystkie incydenty pokazywane w mediach, także społecznościowych. Do czasu nadania depeszy PAP nie udało się skontaktować z generałem Szymczykiem.

Zobacz także

W sobotę MSWiA opublikowało zapis monitoringu z zajść 11 listopada. Film pokazuje dokładny przebiegu wydarzeń, które miały miejsce w rejonie ronda de Gaulle'a. Widać na nim m.in. moment starć z policją i postrzelenia fotoreportera "Tygodnika Solidarność". "W mediach społecznościowych i na portalach internetowych publikowane są krótkie filmy z wydarzeń towarzyszących tegorocznemu Marszowi Niepodległości. Wyrwane z kontekstu i ograniczone tylko do wybranego fragmentu produkcje stają się podstawą do kreowania fałszywego obrazu zdarzeń z okolic ronda de Gaulle’a. W oparciu o nieformułowane są również oskarżenia pod adresem Policji zabezpieczającej trasę marszu, a nawet pojawiają się teorie o policyjnych prowokacjach w dniu 11 listopada" - napisało MSWiA. W związku z tym jak zaznaczył resort, kierując się ważnym interesem publicznym, przedstawia rzeczywisty obraz sytuacji, utrwalony na monitoringu miejskim i dokumentujący zdarzenia u zbiegu Al. Jerozolimskich i Nowego Światu.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

 RadioZET.pl/PAP