Rzucił pracę w korporacji i wędruje w szczytnej sprawie. Towarzyszy mu pies

21.01.2020 17:00
Darek Strojewski
fot. Facebook.com/darekstrojewskiofficial

Porzucił wielkomiejskie życie i wybrał się w podróż po Europie. Wszystko w szczytnym celu. Darek Strojewski chce pokonać pieszo dystans 7000 km, aby pomóc podopiecznym ursynowskiego hospicjum.

Mieszkaniec Ursynowa już po raz drugi wyruszył w trasę. W 2019 roku przeszedł pieszo z Warszawy do Santiago de Compostela i Lizbony ponad 4 000 km. Wtedy udało mu się zebrać ponad 30 tys. złotych. Tym razem cel jest śmielszy - Strojewski chce przekazać 102 tys. zł hospicjum onkologicznemu.

Zobacz także

Po powrocie do stolicy Darek nie mógł wysiedzieć w miejscu. Odczekał miesiąc i wyruszył w kolejną podróż.

Zaczynamy na przylądku Marroqui w południowej Hiszpanii. Kończymy w północnej Norwegii na przylądku Nordkapp. Do pokonania ponad 7 000 kilometrów. Przejście i dotarcie dostarczy mi nie lada satysfakcji, a przy okazji, z waszym wsparciem pomożemy pacjentom hospicjum - czytamy na Facebooku podróżnika.

Darek i Pindol razem w podróży po marzenia

Mężczyzna nie podróżuje sam. W wyprawie towarzyszy mu wierny przyjaciel Pindol, którego adoptował z warszawskiego Schroniska Na Paluchu. Razem pokonują kolejne kilometry - ostatnio było 4000, tym razem czeka ich prawie dwa razy tyle.

Chcesz być na bieżąco z newsami z Warszawy? Dołącz do naszej grupy na FB

Strojewski tłumaczy, że miał okazję realizować się w wielkich korporacjach. Jednak nie dawały mu one satysfakcji. Przeszkadzały "rutyna i przyjęte standardy". Dzisiaj wędruje po kontynencie i czuje się szczęśliwy.

Nie mam dużo. Warszawskie życie zamknięte, a wszystko co posiadam (oprócz kilku rzeczy przechowywanych u znajomych) niosę na plecach. Nie potrzeba mi wiele. Liczy się tu i teraz oraz kilkugodzinne wyprzedzenie z planowaniem, gdzie zatrzymam się jutro - mówi.

Mężczyzna podkreśla, że to dobroć napotkanych osób napędza go do działania. Przed nim długa droga. Do tej pory udało mu się dotrzeć do Portugalii.

Spotykam niesamowitych ludzi, którzy jeżeli mają ochotę, podzielą się tym, co mają. Nie wymagam, nie oczekuję, a jedyne, o co proszę, to możliwość rozbicia namiotu - opowiada.

Przez cały czas trwania podróży Darek namawia do przekazania pieniędzy na szczytny cel - Hospicjum Onkologiczne na warszawskim Ursynowie.

Zbiórkę można wesprzeć tutaj, a codzienne relacje podróżnika śledzić na jego profilu na Facebooku.

Zobacz także

RadioZET.pl/Facebook/Mb