Zamknij

Uczniowie, którzy mieli planować zamach na szkołę, byli "spokojni i zdolni"

06.02.2020 15:39
kajdanki
fot. Pixabay (zdjęcie ilustracyjne)

Nastolatkowie, którzy mieli szykować zamach w jednej z szkół na Pradze, ani ich rodzice nigdy nie sygnalizowali problemów - poinformował rzecznik prasowy dzielnicy Pragi-Południe Andrzej Opala. 

Komenda Stołecznej Policji potwierdziła w poniedziałek informację o zatrzymaniu czterech nastolatków, którzy szukali w internecie doniesień na temat zamachów. Uczniowie mieli przeprowadzić detonację ładunku wybuchowego w jednym z lasów na Mazowszu po to, by później wysadzić szkołę. Według tvpinfo.pl, motywem miała być zemsta na kolegach, którzy uważali ich za "dziwaków" i prześladowali. Podejrzani mieli się wzorować na sprawcach masakry w USA.

Chcesz być na bieżąco z newsami z Warszawy? Dołącz do naszej grupy na FB

Nastolatkowie mieli zdetonować ładunek w praskim technikum, w którym się uczyli. Jeden z nich decyzją sądu trafił do schroniska dla nieletnich, drugi ma nadzór kuratora. Dwaj pozostali zostali zwolnieni do domu. 

Jak przekazał PAP rzecznik prasowy dzielnicy Pragi-Południe Andrzej Opala, wiadomość o potencjalnym zagrożeniu była dla władz dzielnicy zaskoczeniem.

Z informacji przekazanych zarządowi przez szkołę ani zatrzymani przez policję uczniowie, ani ich rodzice nigdy nie sygnalizowali problemów, które mogłyby skutkować podjęciem przez młodych ludzi tak nierozsądnych i skrajnie niebezpiecznych decyzji. [...] Uczniowie, którzy niedawno rozpoczęli naukę w klasie pierwszej i byli postrzegani raczej jako zdyscyplinowani, zdolni (udział w konkursie fizycznym) i spokojni uczniowie - podkreślił Andrzej Opala.

Zobacz także

"Uczniowie mogą liczyć na wsparcie"

Rzecznik poinformował, że przed zatrzymaniem żaden z nastolatków nie kontaktował się z pedagogiem szkolnym, psychologiem, ani dyrekcją szkoły w sprawie jakichkolwiek symptomów, które mogły wskazywać na potrzebę udzielenia wsparcia.

Dodał, że dyrekcja szkoły zaapelowała do rodziców uczniów szkoły, do której uczęszczali podejrzani o próbę zamachu, by podczas ferii znaleźli czas na rozmowę ze swoimi dziećmi o zaistniałym problemie oraz że szkoła przykłada dużą wagę do prowadzonych przez psychologa i pedagoga zajęć adaptacyjno-integracyjnych w klasach pierwszych.

Uczniowie tej placówki mogą liczyć na czynne wspieranie ich w rozwiązywaniu wszelkich problemów, dotyczących nie tylko sfery szkolnej. Zarówno grono pedagogiczne, jak i pedagog szkolny oraz psycholog, udzielają i będą udzielać porad i wsparcia uczniom oraz rodzicom. W tej kwestii możemy liczyć na pomoc innych jednostek i instytucji - przekazał Opala.

Czterech nastolatków zostało zatrzymanych w Warszawie i jej okolicach w zeszłym tygodniu z czwartku na piątek. Śledztwo jest prowadzone w kierunku art. 171 k.k. (wytwarzania lub obrotu substancjami, materiałami i urządzeniami niebezpiecznymi - PAP). Podejrzanym grozi od 6 miesięcy do lat 8 więzienia.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/tvpinfo.pl