Zamknij

Pili alkohol, przeklinali i wyciągali pałki. Youtuberzy udawali policjantów

09.01.2020 16:44
fałszywi policjanci
fot. YouTube.com/Mrpm

Pili piwo w parku, przeklinali, a dziewczynkę kazali karmić suchym chlebem. Youtuberzy przebrali się za funkcjonariuszy policji, a ich "prowokacja" trafiła do internetu. Policja nie kryje oburzenia i zapowiada wyciągnięcie konsekwencji wobec autorów nagrania. Sprawie przyjrzała się "Gazeta Wyborcza".

Film "Policjanci nadużywają władzy" to 20-minutowe nagranie dokonane w Parku Skaryszewskim w Warszawie, na bulwarach wiślanych oraz niedaleko zoo. Pojawiło się ono na kanale Piotra Muciaka, który w sieci posługuje się pseudonimem „Mr.pm” i znany jest z prowokacyjnych żartów.

Chcesz być na bieżąco z newsami z Warszawy? Dołącz do naszej grupy na FB

Żarty z policjantów

Fałszywych policjantów jest dwóch i są partnerami. Narzekają na "pieską robotę", podkreślają, że mają "wyje***e" na tę pracę, chętnie podchodzą do przechodniów, raz po raz przeklinają i żartują, wyjmując policyjne pałki. Wszyscy biorą ich za mundurowych.

Podczas jednej ze scen "funkcjonariusze" zwracają uwagę starszemu mężczyźnie, żeby nie karmił ptaków. Kiedy przestaje, każą mu nakarmić pieczywem jego dwuletnią wnuczkę.

W innym fragmencie wideo mężczyźni podchodzą do młodych ludzi, zwracając im uwagę na obecność alkoholu. Sami podłączają się jednak do grupy i chętnie opróżniają puszki z piwem. W innej części filmu zabierają alkohol mężczyznom i sami go próbują.

W kolejnych scenach jeden z youtuberów proponuje kobiecie "spotkanie w celach reprodukcyjnych" i wyjmuje policyjną pałkę, mówiąc, że "ma się czym chwalić".

"Nie pozwolę, by ośmieszano naszą służbę"

Co na to policja? Film został zamieszczony na jednej z facebookowych grup zrzeszających policję. Administrator strony wysłał do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa - podawania się za funkcjonariusza policji. W nagraniu nigdzie nie zaznaczono, że film jest żartem.

Gdyby w opisie filmu zamieszczono informację, że to żart, nagranie nie wzbudziłoby takiej reakcji. Jako doświadczony policjant nie mogę pozwolić na to, żeby ktoś w ten sposób ośmieszał naszą służbę – mówił "GW" policjant, który chciał, by jego dane pozostały anonimowe.

Zobacz także

Funkcjonariusz domaga się przeprosin i wpłacenia przez youtuberów po 5 tys. zł grzywny na rzecz Fundacji Pomocy Wdowom i Sierotom po Poległych Policjantach.

Poczucia humoru żartownisiów nie podziela też rzecznik prasowy Komendy Stołecznej Policji Sylwester Marczak.

Wielokrotnie pokazywaliśmy, że potrafimy docenić humor i śmiać się, ale tylko wtedy, gdy tego typu działanie nikogo nie ośmiesza i nie poniża - ocenił.

Autor wideo Piotr Muciak w rozmowie z "GW" powiedział, że liczy się z konsekwencjami prawnymi, ale nie usunie filmu z YouTube'a.

Policjanci zabezpieczyli nagranie i przekazali je do analizy prawnej. Zapowiadają wyciągnięcie konsekwencji względem jego autorów. Jak podaje "Gazeta Stołeczna", prank youtuberów może ich słono kosztować - nawet rok więzienia.

Zobacz także

RadioZET.pl/"Gazeta Wyborcza"/YouTube.com/Mrpm