Zamknij

Zadali 11 ciosów nożem 19-latkowi, bo nie podobało się im, że chodzi po osiedlu

14.10.2020 15:32
Morderstwo w Płońsku - policja
fot. East News/Damian Klamka

Płońsk. Brutalne morderstwo 19-latka wstrząsnęło lokalną społecznością. Nastolatek zginął w nocy z 7 na 8 października. Dostał 11 ciosów nożem. Z najnowszych ustaleń "Super Expressu" wynika, że 19-letni mężczyzna został zaatakowany, bo napastnikom nie spodobało się to, że ten chodzi po osiedlu.

Do brutalnego morderstwa doszło w nocy z 7 na 8 października w Płońsku przy jednym z bloków przy ulicy Młodzieżowej. 19-latek dostał 11 ciosów nożem — na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe oraz policję. Podjęto próbę reanimacji — jednak nieskutecznie. 19-latek zmarł.

Płońsk. Zabili 19-latka, bo chodził po osiedlu

Prokuratura Rejonowa w Płońsku w śledztwie dotyczącym zabójstwa 19-latka przedstawiła zarzuty trzem podejrzanym w wieku od 24 do 35 lat — to bracia. Zostali oni tymczasowo aresztowani. Napastnicy zostali zatrzymani niedługo po morderstwie — byli pod wpływem alkoholu. Jak przekazała Ewa Ambroziak z prokuratury rejonowej w Płońsku, z ustaleń śledczych wynika, że między mężczyznami doszło do błahego nieporozumienia, które przerodziło się w utarczkę słowną, a następnie bójkę. Z ustaleń dziennikarzy "SE" wynika, że 19-latek został napadnięty, bo napastnikom nie podobało się to, że ten chodził po osiedlu.

Zobacz także

Najpierw dwóch starszych braci miało się rzucić na nastolatka z pięściami, a następnie najmłodszy zadać mu 11 ciosów nożem w okolice głowy, klatki piersiowej, a także podburza. Jak wcześniej informowała prokuratura - "jeden z ciosów, w pachwinę, był prawdopodobnie śmiertelny".

19-latek przed morderstwem wyszedł z domu, aby odprowadzić koleżankę do domu. Wrócił na chwilę do mieszkania, a potem znów przyszedł pod blok, gdzie stała grupa mężczyzn. Wśród nich byli napastnicy, którzy chwilę później zaatakowali nastolatka. Jak przekazał tabloid nagle jeden z braci krzyknął "Ej, dlaczego tu stoisz" - i od tego zaczęła się bójka.

Zobacz także

24-latek usłyszał zarzut zabójstwa przy użyciu niebezpiecznego narzędzia. Jego starszym braciom w wieku 27 i 35 lat prokuratura postawiła zarzut pobicia ze skutkiem śmiertelnym. Wszyscy tymczasowo zostali aresztowani. Zgodnie z Kodeksem karnym, za pobicie ze skutkiem śmiertelnym grozi kara pozbawienia wolności od roku do lat 10, a za zabójstwo kara od 8 do 25 lat więzienia, a nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności.

RadioZET.pl/Super Express/PAP